Gry planszowe

Tyrants of the Underdark

Paul: Muszę przyznać się do winy. Mam głębokie uprzedzenie do purpury i bardzo wpłynęło to na moje pierwsze wrażenie o Tyrantach z Podmroku. Kiedy przyszedł mój egzemplarz recenzji, byłem człowiekiem, który miał wiele do zrobienia. Otworzyłem pudełko tego wieczoru, zobaczyłem prawie monochromatyczną paletę tyle szarości, czerni i fioletu, przerzuconą przez podręcznik, a następnie włożyłem to do szafki.

Jasne, to gra osadzona w mrocznych wnętrzach najsłynniejszej scenerii Forgotten Realms, Dungeons & Dragons, ale czy naprawdę musiała być tak szara? Zerknąłem na kartkę, jęcząc przy desce, a potem nagle otworzyło się w moim umyśle jakaś długo zapieczętowana krypta, a pamięć o najbardziej monstrualnej mierności nagle wybuchła: Obrońcy Królestwa. O Boże. Dlatego nie gram w gry planszowe D & D. Brakuje im ducha, który inspiruje RPG. “Tyrani z kalesonów” – pomyślałem.

Tak się myliłem co do Tyrania Podmroku.

Okay, porozmawiajmy najpierw z Drowem. Będę z tobą szczery, prawie nic nie wiem o Drowu. Wiem, że są to popielate elfy, które prawie wyłącznie żyją pod ziemią w matriarchii pajęczej, gdzie dźgnięcie w plecy jest ważniejsze kulturowo niż pięciodniowe.

Wiem też, że wymieniają wszystko z nadzieją zdobycia jak największej ilości punktów Scrabble (Drow Scrabble pozwala na użycie odpowiednich rzeczowników). Przede wszystkim wiem, że żyją w ciągłym stanie politycznego zamieszania, który sprawia, że ​​Game of Thrones wygląda jak The Waltons. Ty? Zamierzasz zagrać w dom Drowa (tak jak w organizacji, nie budować – myśli Harry Potter, ale wszyscy na całym świecie to Snape) i będziesz próbował kontrolować tak wiele z podziemnego Podmroku, jak tylko możesz.

Ta gra jest małżeństwem stworzonym w Menzoberranzan, inteligentnym połączeniu dwóch wypróbowanych i przetestowanych mechanizmów gry, które widzieliśmy osobno wiele, wiele razy. Pierwszą z nich jest kontrola obszaru, w której graczom zależy na próbie zdobycia rozkazującego trzymania tak dużej części planszy, jak to tylko możliwe, zadania podobnego do ciebie i twoich przyjaciół, którzy próbują rozprowadzić twoje własne polewy na ten sam kawałek tostu. Czy powinieneś się rozrzedzić, ale wszędzie, walcząc o wszystko? Lub skoncentruj swoje konfitury, aby osiągnąć co najmniej pewną dominację smaku tu i tam?

Drugi to budowanie talii, gdzie gracze zaczynają od małej talii kart reprezentujących akcje i moce, z których wiele można grać, aby kupić więcej kart, które poszerzają ich gamę opcji. Z pączka niewielkiej talii mogą rosnąć wielkie i okropne rzeczy, z lepszymi kartami pozwalającymi ci zagrywać więcej kart, które pozwalają ci kupić jeszcze lepsze karty, które widzą cię na snowboardzie w drodze do zwycięstwa. Jeśli podejmujesz rozsądne decyzje.

Teoretycznie teoretycznie możesz wymyślić niezliczone nowe projekty gier, jeśli połączysz dwa inne, które Ci się podobają. “A może Agricola spełnia Space Alert? Bronicie rolników prowadzących działalność na własne potrzeby przeciwko wilkom i niedźwiedziu! W czasie rzeczywistym! “Lub” Połączmy Mysterium z The Resistance! Próbujesz zakomunikować, kto jest zdrajcą poprzez abstrakcyjne obrazy. “Ale tak naprawdę, pomysły są dziesięcioma grosze i chodzi tylko o wykonanie, o to, żeby ten pomysł zadziałał, a Tyrants dostarcza.

Zobacz poniżej? To jest Podmrok. Może się starzeję, ale nie pamiętam, by jego wysokie komory i kręte korytarze były tak płaskie i pozbawione cech. Mimo to te jaskinie wciąż wymagają podboju i, jak zaczyna się gra, będą również doprawione pieprzem białych, neutralnych bestii. Aby wyprowadzić tych ludzi poza miasto i zapewnić sobie własną, bardziej barwną władzę, musisz zacząć wydawać dwie różne waluty gry: Wpływ i Moc.

Podobnie jak większość budujących talię, zaczniesz od zaledwie dziesięciu kart i wyciągniesz rękę po pięć, dając sobie trochę kombinacji początkowych szlachciców i żołnierzy twojego domu. Pierwszy z nich dzierży wpływ, podczas gdy drugi daje ci moc, z których każda odnosi się do połowy gry. Wpływ dotyczy kart, a wydasz go, by kupić więcej z ciągle zmieniającego się rynku centralnego, podczas gdy Moc pozwala wywierać siłę mięśniową przez rozmieszczanie sił na planszy lub czasami niszczenie kogoś innego. Nic nie przenosisz do następnej tury, więc to, co rysujesz, to to, co grasz.

Dość szybko okazuje się, że większość kart, które można kupić, można podzielić na trzy typy: te, które zapewniają większą moc, te, które zapewniają większy wpływ lub, częściej niż te, które umożliwiają wykonanie określonego działania . To jest od razu coś, co bardzo lubię w Tyrantach. Od samego początku zastanawiasz się, czy chcesz poprawić umiejętność rozmieszczania żołnierzy, czy urozmaicenia ręki, a rzadko kiedy po prostu kupujesz kartę, ponieważ ma ona większą liczbę niż ta, którą już posiadasz. Jasne, nie zrozumcie mnie źle, niektóre karty są tak proste, ale w odpowiednio Drowi sposób, większość pozwala poruszać siły wroga, zastępować je, mordować, promować inne karty lub rzucać szpiegów na planszę.

Zaraz dostanę awanse i szpiegów, ale porozmawiajmy najpierw o wypieraniu. Walka wręcz jest droga. Kosztuje cię wykorzystanie nowych sił i jeszcze więcej siły do ​​walki z wrogami. Jest powolny. To jest męczące. Dostarczanie jest o wiele szybsze, ponieważ pod warunkiem, że masz przynajmniej niektóre siły obecne, zręcznie zamieniasz wroga na jedną z twoich. Nie działa to jednak w przypadku tych nieznośnych, neutralnych elementów, więc istnieją inne, specjalistyczne karty, które możesz kupić, które ci pomogą. Ale ile z nich naprawdę potrzebujesz? Im bardziej neutralne siły zostaną usunięte z planszy, tym mniej istotne będą.

W porządku! To idealny moment, aby porozmawiać o promocji. Wyzwaniem dla wielu budujących talię jest utrzymywanie swojej talii na ubogiej i wydajnej platformie. Im więcej kart w niego wbijesz, tym bardziej uciążliwe i nieprzewidywalne staje się to, więc nieuchronnie karty oczu, które pozwolą ci odrzucić inne. Tyrani mają o wiele bardziej miłosierne podejście i pozwalają promować karty, wyrywając je z ręki i przenosząc do sali tronowej, miejsca, w którym nie można ich zagrać ponownie, ale gdzie ich wartość znacznie wzrasta.

Y’see, u podstawy każdej karty jest wartość punktu zwycięstwa, która przyczyni się do twojej sumy na koniec gry. To wspaniałe, jeśli masz kartę, która zdobędzie ci jeden punkt, gdy wszystko się skończy. Dobrze dla ciebie! Ale co, jeśli, dobrze, słuchaj partnera, słuchaj, prawda? Co, jeśli, w porządku, zamiast tego było TRZY, ale nigdy więcej nie mogłeś go użyć? To trochę tak, jak w przypadku opóźnionego gratyfikacji marshmallow z dwuletnimi dziećmi. Z wyjątkiem marshmallows są mordercami.

Szpiedzy! Ci faceci są źródłem twoich ambicji i są odpowiedzialni za trzymanie wszystkich na elfach przez całą grę. Podczas gdy twoje regularne siły mogą być rozmieszczane tylko w sposób liniowy, rozszerzając się na zewnątrz, gdzie poprzednie siły już są i powoli przesuwając się w kierunku następnej niemożliwej do zrzucenia lokalizacji przez tunele trolli (nie mam pojęcia, czy trolle żyją w Podmroku), mogą być również rozmieszczane wszędzie tam, gdzie umieszczasz szpiega i tych szpiegów, no cóż, mogą być rozmieszczone w dowolnym miejscu. Tak długo, jak długo kupiłeś odpowiednią kartę.

Wcześniej czy później zdasz sobie sprawę, że twoje rozczarowanie prezentacją tej gry zniknęło i jesteś uwikłany w ciągłą grę ostrożnej kuracji i ekspansji terytorialnej. Oprócz podejmowania wszystkich decyzji, których można się spodziewać zarówno w grze budującej talię, jak i w grze kontrolującej obszar, wielokrotnie atakujesz innych graczy, próbując wymanewrować swoje wdrożenia lub baldachim, odważnie je ścinając wszędzie tam, gdzie czujesz się zagrożony. . Powinieneś także, ponieważ ty, zdobywając punkty za swoje karty i obszary Podmroku, masz większość lub zajmujesz się wprost, Tyrants nagradza cię za swoją rzeź. Zachęca cię do walki.

To może być długa i miażdżąca bitwa o ścieranie, ale może być po wszystkim za półtorej godziny lub krócej. Natychmiast po tym, jak ktoś rozmieści swój ostatni utwór, kończy się obecna runda gry i wszyscy liczą swoje karty, terytoria i trofea wojenne. Podejmij ostatnią minutę, szaloną promocję kart, ponieważ zdezorganizowany Drow rzuca się, by wrzucić smoki, magów i generałów do swoich sal tronowych, ale nigdy nie ma dość czasu. To już koniec! Na razie to Drow.

I powiem ci, bardzo to lubię. Podoba mi się to o wiele bardziej, niż się spodziewałem i uwielbiam to, w jaki sposób nieustannie oceniam i oceniam nie tylko to, gdzie mam wybierać moje pojedynki, ale także jak. To zależy ode mnie, czy zainwestuję więcej w Niepowtarzalną Moc, czy w niuansowy Wpływ, niezależnie od tego, czy będę promować kartę po jednym użyciu, czy, po prostu, kupię ją z wyłącznym zamiarem zobaczenia jej jedynie jako inwestycję w sali tronowej.

Nadal uważam, że wygląda jak brzydka. Wszystkie czarne, pluszowe purpury i inne niskie odcienie kolorów, które w połączeniu z wieloma grymasującymi postaciami sprawiają, że czuję się bardziej jakbym walczył o kontrolę nad podmiejskim klubem nocnym niż kraina WYSOKIEGO FANTAZJI. Dwa domy w Drow są reprezentowane przez niebieskie i czarne, które nie zawsze wyróżniają się na tle planszy, a czasem nawet przeciwko sobie, szczególnie w typowym oświetleniu domu.

Nie spodziewałbym się, że zapłacę za to siedemdziesiąt pięć dolców. “Co ?!” Słyszę, jak mówisz w obrzydzeniu Drowa. “Siedemdziesiąt pięć twoich dolarów? Wydaje się, że … co najmniej dziesięć lub dwadzieścia dolarów więcej niż wiele podobnych tytułów. “Muszę przyznać, że tak naprawdę, nie widziałem tyranów nigdzie w sprzedaży po pełnej cenie i wszędzie było to zniżkowe, ale UWAŻAJ. To jest cena premium za grę, która, choć bardzo dobra, może być tak cholernie dużym wysiłkiem dla oczu.

Oto jestem, pracuję nad konkluzją i zdaję sobie sprawę, że mam bardzo, bardzo mało krytyki tyranów z Podmroku. Ci z was, którzy są o bezwzględnie wydajnym budowaniu talii, prawdopodobnie uznają tę część za zbyt wyrozumiałą, ponieważ trudno jest zbudować złą talię i łatwo odrzucić kiepskie zakupy, ale twierdzę, że celem gry jest walka przeciwników, a nie własnych. Te bitwy kontrolujące obszar także nie są najbardziej cudowne mechanicznie i mogą zamienić się w giełdę, ale znowu będę argumentował, że ciężar naprawdę zależy od ciebie, gdzie wybrać walki i uniknąć ugrzęźnięcia te same stare patramy.

W rzeczywistości żaden z nich nie jest mechanicznie zdumiewający. Tyrants nie znajduje się na krawędzi innowacji w grze planszowej i nie przynosi zbyt wiele nowych lub głębokich do naszych stołów, ale mimo to bardzo dobrze łączy dwie dobrze przetestowane mechanizmy w bardzo zabawną i przystępną kombinację. Nie tylko mocno, gorąco go polecam, pisanie tej recenzji sprawia, że ​​chcę ją ponownie odtworzyć PRAWO TERAZ WYPRZEDZA SIĘ Z MOJEJ DROGI.

Ale jeszcze nie teraz. Jest jeszcze jedna rzecz, o której chcę wam powiedzieć, a to kombinacje kart rynkowych. Tworzą je jednocząc dwie części tego, co gra nazywa “półdupkami”, a każda z nich ma określony temat, np. Demony lub smoki. W talii demonów znajduje się grupa szpiegów, ale także pochłaniasz karty za pewne moce, co wręcz usuwa je z gry. Dziwna, elementalna talia wprowadza specjalne siły skupienia, które łączą pewne moce kart, zachęcając do kupowania kart podobnego rodzaju, z ryzykiem zawężenia twoich umiejętności.

Jak mogliście się domyślić, więcej z tych pół-pokładów jest w drodze do zbliżającej się ekspansji Aberrations & Undead i mam nadzieję, że jeszcze więcej nadejdzie. Tyrants jest elegancki, szybki i zaskakująco przebiegły. Chociaż wiem, że to nie jest najwyższy pasek do skoku, to także najlepsza gra planszowa Dungeons & Dragons, jaką kiedykolwiek mieliśmy. Kiedy byłem ostatni, cieszę się, że się mylę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.