Gry planszowe

Tales from the Loop #2

Zwykle gra RPG ma jedną przygodę z rozrusznikiem. Tales from the Loop oferuje cztery tajemnice, zaprojektowane do grania na wiosnę, lato, jesień i zimę jednego roku, a także ekscytujący “Mystery Landscape”, który mój przyjaciel Kieron wymyślił jako “The Goonies Do Skyrim”. Jeśli zdecydujesz się grać w ten sposób, świat twoich dzieci jest pełen pomysłów na przygody, a dzieci mogą odkrywać to, co ich interesuje – uznałem to za fascynujący sposób gry, dla GMów, którzy czują się pewnie i / lub gracze, którzy chcą wolność.

Cynthia: Argh. W porządku. Znalazłem przygody książki … nieprzyjemne do biegania.

Quinns: Naprawdę!

Cynthia: Tak. Zakładali, że komputery robią rzeczy, których ja po prostu nie ma, więc główne wątki fabularne nie zostały pogryzione, a wskazówki nie przychodziły łatwo. Co więcej, wskaźnik sukcesu kostek był tak niski, że zabrakło graczom ponownego rzutu i utknęli. Zrobiłem sporo kolejek i dałbym wskazówki i otwory na PC, niezależnie od wyników w kościach. Wszyscy jesteśmy sfrustrowani, a moi gracze stwierdzili, że rozczarowanie było dla nich przeżyciem. Więc kiedy ostatni raz go prowadziłem, zbudowałem swoją własną przygodę i rozrzuciłem wystarczająco dużo wskazówek, aby moi gracze nie utknęli, nawet przy pomocy nieprzydatnych kostek. Sprawy poszły znacznie lepiej, choć to mógłbym być ja, który wolałbym kierować własnym materiałem.

Mówiąc o paczkowanym materiale, amerykańskie ustawienie książki też nie działało dla mnie. Tales from the Loop oferuje imiona i lokalizacje, aby pomóc Ci ustawić swoją historię w Szwecji lub USA, a ponieważ geografia Boulder City jest fascynująca, lokalizacja była niekompletna i nierealistyczna w sposobie, w jaki musiałem się poruszać. Tales from the Loop naprawdę ożyło dla mnie, kiedy przetransportowałem pętlę do Salt Lake City w stanie Utah, gdzie dorastałem. Jeśli nostalgia jest ogromną częścią tego, co oferuje gra, dlaczego nie skupić nostalgii wokół miejsca i kultury, którą znasz, a nie na niezgrabnej szwedzkiej interpretacji amerykańskiego przedmieścia?

Quinns: Iiiinteresting. Tak, okazało się, że szwedzkie otoczenie wysp Malaren sprawdziło się świetnie, ponieważ dzieciaki mogą dostać się niemal wszędzie z rowerami i odwagą (być może nawet ośmielają się kłopotać dzieciaki w sklepie muzycznym, by je gdzieś poprowadzić), ale są naturalnie otoczone przez wodę , jak w otwartej grze wideo. Moją pierwszą myślą, gdy czytałem scenę w Ameryce było “Jak do diabła, dzieciaki idą gdziekolwiek na pustyni?”

Cynthia: Na rowerach, ale tylko rano i wieczorem. Głównie ukrywasz się w środku lub wieszasz na basenie.

Quinns: Genialny! Tak więc dochodzimy do pytania, które czeka na końcu każdego przeglądu SU i SD, jak wielki, ochronny niedźwiedź momma: Czy ludzie powinni go kupić?

Cynthia: Oto moje na wynos. Dla nowych graczy RPG, Tales to przyzwoita gra, która Ci się spodoba, a to rozerwie twoje serce. Ale potrzebujesz doświadczonego GMa, który potrafi zmienić tajemnice książki lub stworzyć własną, a kto może włożyć do pracy, gdy słabe kości rzuca graczy z powrotem.

W Tales from the Loop jest tak wiele dobrego. Nie wystarczy, żebym grał bez zmiany systemu. Nie wystarczy mi, by z całego serca to polecić. Jak o tobie?

Quinns: Wiesz, bardzo podoba mi się system kości, który przeważnie przetrwa nietknięty z ciekawych (ale z zupełnie innych powodów) Mutant: Year Zero. Bardzo podoba mi się system ze względu na jego prostotę. Jest to gra typu “big-book”, w której widziałem ludzi, którzy mają niewielkie doświadczenie w grach RPG, najszybciej jak to możliwe, lubię to, że każdy może wybrać rzut kostką raz na sesję, które automatycznie przechodzą, i lubię, że gracze spędzają grę patrząc na siebie nawzajem, a nie w dół na kartach postaci. Ale całkowicie zgadzam się, że być może podczas gdy ta gra jest łatwa do uruchomienia, prowadzenie jej może być trudne.

Oto moje pytanie do ciebie. Mówisz, że potrzebuje GM, który jest w stanie stworzyć swój własny materiał, ponieważ nie jesteś tak ostry w dołączonych przygodach – czy nie jest to każda RPG, którą sprawdziliśmy na stronie? Czy powinniśmy karać gry za to, że są ambitne i zawierają mnóstwo haczyków przygodowych, a także dodatkowe ustawienie?

Hmm. Myślę, że czuję się ochronny przed Tales from the Loop. Uwielbiam to, że istnieje tak sprawnie i pewnie poza normami RPG science-fiction, fantasy i “okultyzmu”.

Cynthia: Szczerze mówiąc, Trail of Cthulhu, Firefly i DnD oferują lepiej skonstruowane, obfite haczyki przygodowe, które są łatwiejsze w GM. Mówię tylko, że nie zachęciłbym nowego GMa do uruchomienia Tales from the Loop prosto z książki. Nie sądzę, żeby dobrze wypadło każdemu przy stole. Nie tylko to, że czuję, że prep jest konieczny, to że czuję system kości i tajemnice potrzebują pomocy.

A teraz mam kilka gier RPG o dzieciach i nastolatkach, których jeszcze nie wypróbowałem: maski i aksamitne rękawiczki od Magpie Games, Bubblegumshoe (w oparciu o system Trail of Cthulhu), Misspent Youth (która jest bardzo punkowa) i indie gra o nazwie Home by Dark, inspirowana tymi samymi filmami z lat 80. co Tales. Ciekawi mnie to, i gdyby prawdziwe życie uczyniło to zdalnie, to bym je uruchomił.

Quinns: O Boże. Chwila, właśnie pomyślałem o krytyce Tales from the Loop.

Cynthia: Powiedz to …

Quinns: Nie chcę.

Cynthia: Saaaayyy to …

Quinns: Dobrze! Zamiast więc przyjmować mgławicowe “punkty obrażeń”, dzieci w tej grze zaznaczają pola, które wskazują, że są przestraszone, ranne lub wściekłe, co było świetną zabawą, gdy grałem w Torchbearer i jest tu fajnie. Teraz, na papierze, wszyscy bardzo spodobała nam się reguła, w której, aby odkurzyć te pudełka, dziecko musi odgrywać scenę, w której się nimi opiekuje.

W praktyce był to obszar, w którym moi zawodnicy i ja walczyliśmy. Przestraszony dzieciak otwierający się to powolny, niezręczny proces, który próbuje ukończyć te sceny i utrzymać impet gry jako emocjonalny ekwiwalent poszukiwania wyłącznika światła w ciemnym pokoju.

Gdybym znowu grał w Talesa, prawdopodobnie miałabym garść głupich, wstępnie napisanych scen do tych scen. Jeśli wiem, że ktoś chce mieć scenę ze swoim tatą, mogę poprosić ich dziecko (na przykład) o przybycie do domu, podczas gdy ich rodzice będą się bawić. Mogę umieścić Kool & The Gang na iPadzie na czas trwania sceny, niech reszta moich graczy zagra przyjaciół tego taty i możemy się dobrze bawić z tym whollem.

Cynthia: I tak. Że. Tak. I. Quinns, NAJWAŻNIEJSZE, jaka jest twoja ulubiona piosenka z lat osiemdziesiątych?

Quinns: Oh jeez. Czy dotarliśmy tak daleko, nie wspominając o tym, że podczas tworzenia postaci wszyscy nazywają “piosenkę przewodnią” ich postaci? Jako GM zawsze miałem te utwory w stanie gotowości, a granie ich na wysokości przygody było najlepszym momentem w naszej kampanii i prawdopodobnie moim życiu.

Moją ulubioną piosenką z lat 80. jest Thriller. Ktoś tam musi zrobić przygodę w Halloween dla Tales from the Loop i użyć tej piosenki podczas ujawniania potworów. Lub zrób przygodę w stylu wilka z Głodnym jak wilk. O cholera. Jak nie myślałem o tym wcześniej.

Cynthia: Spędziwszy prawie dziesięć lat w Minneapolis, muszę iść z czymś po Prince, prawdopodobnie umrę 4 U. Oh, hej. To może być piosenka o grach. Umrzyj, w liczbie pojedynczej kości, weź to?

Quinns: To jest książęta gra słów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.