Gry planszowe

Sagrada

Paul: Pomóż mi tutaj. Mam dylemat.

Ciągle mówię ludziom, że nie jestem szczególnie zakochany w Sagradzie, że to moja ostatnia rozrywka, ale potem mówię, że powinni spróbować ze mną grać. Potem znów uderza w stół. Potem znów gram. Potem dobrze się bawimy i myślę o następnej osobie, z którą chcę ją wypróbować. Potem wraca do mojej torby i przynoszę ją komuś nowemu.

Czy zaprzeczam, jak bardzo to lubię?

W ogromnej torbie kostek jest coś wspaniałego dekadenckiego. Kiedy byłem młody, miałem garść gier planszowych i miałem szczęście, że kostki, które przyszły, były nadal w pudełku. Posiadanie nawet jednej kości, jednego małego agenta przypadkowości, było trochę ekscytujące. Niektóre uczucia nigdy nie znikają, a nawet po graniu w setki gier planszowych, dziewięćdziesiąt świętych, rozkwitających kostek Sagrady wciąż wydaje się górą cukierków chłopcu, który ledwo smakował cukru.

Więc rozumiesz, jak się czułem, kiedy otworzyłem to pudełko i stwierdziłem, że wszystko zależy od tych kostek, o toczeniu, wybieraniu, aranżowaniu i zamawianiu. Sagrada jest pozornie grą polegającą na metodycznym tworzeniu witraży zgodnie z określonymi wzorami, ale tak naprawdę chodzi tylko o to, żeby ustawić kostki zgodnie z trzema kryteriami, zadanie początkowo tak łatwe, jak liczenie własnego nosa, ale ostatecznie tak wściekle niemożliwe, jak sortowanie konfetti w huragan.

Każdy gracz zaczyna od wybrania wzoru okna, a następnie umieszczenia tego wzoru w kartonowej ramie okna, która jest miniaturową planszą gracza. Wszystkie te wzory mają odpowiednio kapłańskie nazwy, takie jak “Lux Mundi” * lub “Firmitas” ** lub “Gravitas” *** i tworzą słynny Klub Pierwszej Rządzi Dice. Klub Pierwszej Reguły Kości polega na tym, że musisz umieścić kostki, które reprezentują twoje kolorowe tafle szkła, zgodnie z tymi wzorami. Pięć na przestrzeni wołającej o piątkę. Żółty na kosmosie modlący się o żółty. Bez kompromisów. Karty są ewangelią.

Każda karta ma ocenę trudności. Im twardsza karta, tym więcej żetonów przysług, z którymi cię błogosławi. Są to odpusty, które nawet jeśli nie ocalą waszej duszy, nadal mogą ocalić waszą pracę. Na początku gry dostępne są trzy losowo wybrane karty narzędzi, a każda z nich pozwala w pewien sposób modyfikować okno (dobrze, kości). Korzystanie z nich wiąże się z płaceniem za tokeny, więc im trudniejszy jest projekt, tym więcej możliwości daje się modyfikować.

Wracając do tych narzędzi później, najpierw musimy przygotować kość. Każda z dziesięciu rund gry sprawia, że ​​szukasz swojego zbawienia w gigantycznej czarnej torbie, wyciągając garść kostek w stosunku do liczby graczy, a następnie rzucając je wszystkie. Każdy na zmianę wybiera jedną kostkę na raz z tej puli i zaczynając od rogu ich rogu, zaczyna budować swój wzór.

To dobry czas, aby dowiedzieć się o Drugim Zasadach Dice Club. Drugi klub kostki mówi, że kości tego samego koloru nigdy nie mogą być umieszczone obok siebie. To grzech. Sąsiadujące po przekątnej są dopuszczalne, ale krawędzie nigdy nie mogą się stykać. Ale to w porządku, ponieważ oznacza to tylko, że będziesz gromadzić jeszcze bardziej boską różnorodną tęczę koloru, prawda? Być może. Oznacza to przede wszystkim, że wszystko kończy się niewiarygodnie nieuporządkowanym, czymś pomiędzy rozlewem Skittle a autopsją jednorożca.

Więc rysujesz kości i rzucasz kostkami, przesuwając kostki, a wszystko to poprzez rotację kolejności graczy, co oznacza, że ​​przynajmniej przez pewien czas otrzymasz pierwszy wybór. Ale kiedy nie masz? Cóż, nie jest tak źle, ponieważ jest tak dużo kości i tyle przestrzeni, że zazwyczaj możesz gdzieś coś umieścić. (Sądzę, że to właśnie św. Łukasz powiedział: “Meh, czerwony jest tak dobry jak fiolet”.) Nie zrobisz wyjątkowo pięknego zdjęcia, ale przynajmniej unikniesz kosmicznego horroru, wiecznego potępienia to dotyka dwóch żółtych.

Łatwo. Umieszczenie kości jest łatwe.

Albo to jest? Ty też pilnujesz kryteriów zwycięstwa. Za każdym razem, gdy grasz w Sagrada, wyzwolenie pochodzi z trzech różnych kart publicznych, które sprawiają, że musisz, na przykład, utworzyć kolumnę kości, które mają różne kolory lub użyć jak największej liczby trójek i czwórek. Masz również prywatny warunek zwycięstwa, przyznając ci punkty zależnie od tego, ile używasz określonego koloru. Rzucając kostką jest dobrze i dobrze, ale spełniając te warunki? To znacznie trudniejsze.

Jestem przed sobą. Nie powiedziałem ci o The Third Rule of Dice Club. Trzecia reguła kostki mówi, że kości o tej samej wartości również nie mogą być umieszczone obok siebie. Wartość kości reprezentuje cień (kolor, a nie postawę) i podczas gdy dwa różne odcienie mogą się spotkać w następnym życiu, na pewno nie będą tutaj. Jestem pewien, że możesz zgadnąć, że znalezienie kostki o innym kolorze i wartości do umieszczenia obok jednego lub dwóch innych jest w porządku, ale gdy masz prawie pełne okno, lśniące cieniem i kolorem, otwory, których potrzebujesz wypełnienie jest SZEROKIE SPECYFICZNE, a kości, które rzucasz PURITANICALLY UNCOMPROMISING.

Jakoś to jest genialne.

Możesz zobaczyć, że nadchodzi. Czasami wchodzisz w to, nawet nie zdając sobie sprawy z tego, że upuściłeś czerwoną kość tuż obok miejsca, w którym twój wzór również wymaga czerwieni, ale innym razem wiesz, że bardzo szybko będziesz potrzebował określonego koloru i numeru, aby podążać za innym określony kolor i numer. Sagrada byłaby znacznie łatwiejsza, gdybyś mógł rzucić kością gdziekolwiek, ale pamiętaj, że pisma święte mówią, że zawsze ćwiczysz z tego jednego rogu, przestrzeń za przestrzenią, zawężając twój zasięg.

To sprawia, że ​​gra jest naturalnym łukiem od dinky do diabolicznego, twoje pierwsze obroty wszystkich chwali się tym, jakie to proste, twoje ostatnie pełne przekleństw do niebios. To tam naprawdę palisz swoje żetony, próbując młotkować i dłutować z dala od bałaganu, na który się utknąłeś, ale to zły moment, kiedy odkrywasz, że pierwsza osoba używająca narzędzia płaci tylko jeden żeton. Każdy po musi spędzić dwa. Te żetony nie będą trwać długo i nie będziesz często używał narzędzi, a szkoda, ponieważ są subtelną przyprawą, która może dodać tyle smaku.

Nie powiedziałem prawie nic o tym, jak wchodzisz w interakcje z innymi graczami. Podczas gdy Sagrada jest ciągle rozwijającą się układanką, która staje się coraz trudniejsza, zawsze pozostaje twoja łamigłówka, prywatna zagadka zbyt święta, by inni mogli ją dotknąć. Chociaż nigdy nie możesz pożądać kości swojego sąsiada, możesz przynajmniej odmówić im pierwszego, co jest szczególnie dobrym pomysłem dla dwóch osób.

W większej grze jesteś prawie zawsze bardziej nagradzany i bardziej zaangażowany, robiąc dobry wybór dla siebie niż próbujesz złamać szkło innych osób, ale w starciu, istnieje lepsza równowaga między po prostu czerpaniem korzyści ty i próbujesz wykraść kości, o których wiesz, że mogą naprawdę pomóc twojemu przeciwnikowi. Zwłaszcza w przypadku mniejszej puli kości, a zwłaszcza w połowie gry, w której coraz bardziej kuszące jest pójście na kompromis w sprawie tego, czego najbardziej pragniesz, aby dokonać diabelskiej, wyniszczającej negacji.

Dla niektórych z was może to być również miejsce, w którym zaczynają się obelgi. Gdzie się szalejesz, bo ktoś wziął zieloną piątkę, kiedy mieliby się dobrze z każdą piątką. A wszystko, co potrzebne, to zielona. Jakakolwiek zieleń. Nie zamierzałeś nawet o tym mówić. Ta rosnąca frustracja, którą zaczynasz odczuwać? Tak, możesz to rozprzestrzeniać. Trwać. Zrób to.

Idealne ukończenie okna jest możliwe, choć nie jest to niezbędne. Dziwna dziura jest z nadwyżką rekompensowana przez wszelkie kryteria, które spełniłeś i po kilku grach zdajesz sobie sprawę, że Sagrada to nie tylko szczęście kości i kilka sprytnych aranżacji. To naprawdę nagradza planowanie, foresight i, w sytuacji dwóch graczy, wiedząc, kiedy być palantem.

To powiedziawszy, każda gra będzie podobna do poprzedniej, i chociaż istnieje wiele różnych wzorów i warunków zwycięstwa, nie zmieniają one taktyki ani łuku gry. Narzędzia to najlepszy sposób na wymieszanie rzeczy i posiadanie tylko trzech z nich za każdym razem kończy się uczuciem ograniczenia. Nieustannie chciałem częściej korzystać z nich, by być jednocześnie kreatywnymi i uciążliwymi.

Czy to też dziwne, gdybym powiedział, że bardziej chciałbym Sagradę, gdybym skończył, tworząc wzory, które byłyby ładniejsze, wyraźniejsze i być może jakoś trafiały w ich estetykę? Wiem, że mogę prosić o zbyt wiele, ale tak ciężko pracuję układając moje kostki i kończąc na czymś, co bardziej przypomina Pollocka niż Pozzo? Chciałbym, żeby wypłata była czymś więcej niż czystymi punktami.

I to jest podstęp. Ciągle pragnę nieco więcej od Sagrada, dlatego nie skaczę naprzód, by ją polecić, nie składając petycji na jej świętość. Dla niektórych graczy będzie to zbyt proste, ale nie powstrzyma to tego, że jest to cudowna łamigłówka dla innych, włącznie ze mną. Chociaż nie oferuje on tak wiele różnorodności, jak chciałbym, to zawsze jest denerwujące i miałem mnóstwo zabawy grając go, obserwując ludzi skręcających się w mękach, jak gra staje się trudniejsza i trudniejsza. Wiem, że niedługo odłożę to na bok, ale … nie. Jeszcze nie teraz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.