Gry planszowe

Roll for the Galaxy

Paul: Myślę, że mogę prześledzić moje podekscytowanie niestandardowymi kośćmi z powrotem do moich najwcześniejszych doświadczeń z grami. Kości miały być jednolite, sześcioboczne, liczone od jednego do sześciu. W momencie, gdy zobaczyłem, że możesz rzucić inne rzeczy na kostki, mój świat wywrócił się do góry nogami. Ikony? Kino? Po co trzymać tylko sześć stron? Każdy kształt, który wyrzucisz, może być kośćmi! Co miało mnie powstrzymać przed goleniem numerów w futrze psa i kusić ją, by potoczyła się po podłodze hali, żeby zdecydować o naszych losach w grze? Nic, przyjaciele. Nic.

Po raz pierwszy usłyszałem o 111 wielokolorowych kośćach do rzucania na Roll of the Galaxy, które musiałem poddać sedacji. Właściwie to nie pamiętam zbyt wiele z tego dnia, ale Matt mówi, że musieli zadzwonić po karetkę i pamiętam, że Quinns, Brendan i Leigh odwiedzają mnie w specjalnie skonstruowanym pomieszczeniu, aby uniknąć przypominania więźniom platońskich ciał stałych. Chodzi o to, że w tym miejscu nadal mieliśmy nasze oferty na czarnym rynku, o których personel nie wiedział. Dziesięć funtów, aby dotknąć D12. Zapomnij o wieczornym posiłku, aby rzucić kostką ataku X-Wing.

O tak, rzuć na galaktykę. Lepiej ci o tym powiem.

Pierwszy raz, gdy dostałem swoje ręce na Roll for the Galaxy, było w zeszłym roku i zajęło mi trochę czasu, aby sformułować ostrożnie optymistyczną, ale zawsze ocieplającą opinię. Jest to oczywiście kuzyn Race for the Galaxy (jedna z gwiazd naszej specjalności Sci-Fi). Jest to również gra, w której turnieje składają się z różnych faz, które mogą lub nie mogą być wyzwalane w zależności od tego, czy gracze je wybrali. Cel jest taki sam: zdobądź punkty zwycięstwa, osiedlając feerię obcych światów i handlując kolorowymi dobrami, które te światy upuszczają jak bardzo pulsujące, chromatyczne owoce.

Ale podczas gdy Race for the Galaxy to gra karciana, Roll for the Galaxy to gra w kości i kafle. Te kafelki są duże, grube, masywne, jak na przykład tabliczki z bogatej czekolady (ale ich nie jedzą), podczas gdy te kostki są żywymi, soczystymi garstkami błyszczących kości (nie jedz tych też). Równie dobrze mogę to teraz przyznać: lubię dotykać Roll for the Galaxy.

Oto jak to działa. Podobnie jak w przypadku Race, Roll ma różne fazy, które odpowiadają działaniom, które możesz wykonać. To są eksploracje (do których dostanę się za chwilę), budowanie międzygwiezdnych wynalazków (infrastruktura kosmiczna), osiedlanie się planet (tworzenie nowych domów), produkcja towarów kosmicznych (łączenie genów, wydobywanie minerałów) i wysyłka towarów (zamienianie tego w gotówkę lub punkty zwycięstwa). W każdej turze każdy gracz potajemnie wybiera jedną z nich, rzucając słodkie białe kostki za bezpieczeństwo tekturowego ekranu, mamrocząc do siebie w ich niezdecydowaniu, a następnie przypisując te kości do czegoś, co jest czymś w rodzaju galaktycznego kompromisu.

Y’see, jedna z tych kostek musi wybrać fazę i, w zależności od tego, jakie masz szczęście w rolkach, będzie to albo to, co chcesz zrobić, albo co możesz zrobić, co możesz zrobić. Reprezentuje to, co na pewno zrobisz w tej rundzie i ta kostka zostanie upuszczona na twój pasek wyboru fazy (Nawet jeśli brzmi on sci-fi. “KAPITAN, ONI WPISZ NASZ PASEK WYBORU FAZY”). Pozostałe są następnie ułożone pod paskiem zgodnie z tym, co wyrzuciły i liczą się jako potencjalne akcje, które możesz nadal robić, gdy ktoś inny przetoczył się i wybrał jedną z tych faz. Potencjalnie, w jednej turze może się zdarzyć, że zrobisz wiele rzeczy, ale to zależy od twojego dobrego osądu, ponieważ przynosi szczęście.

Po przypisaniu wszystkich kości, ekrany te odpadają jak tarcze na chorym gwiezdnym niszczycielu, a zobaczysz dokładnie to, co wszyscy wybiorą. Kathryn zamierza zbadać! Benjamin jest wysyłany! Jean-Luc zdecydował się na wymianę! Może ci się to dobrze udaje, ponieważ, mimo że ich nie wybrałeś, kilka z twoich kości nadal zawiera te wyniki. A może podwoiliście się lub, co gorsza, wszyscy handlują, a nikt nie odważnie idzie. Tyle samotnych kostek pozostało unoszących się w pustce.

Na początku gry zawsze możesz wypalić jedną kostkę, aby zmienić przypisanie innej, ale w zależności od tego, jakie płytki się rozwiniesz lub osiądziesz, być może będziesz mógł przypisać więcej lub możesz znaleźć walące się sexy nowe kolorowe kości, być może z fantazyjnymi symbolami wieloznacznymi . Nie tylko daje ci to trochę swobody w zakresie miejsca, w którym umieszczasz te małe kosmiczne chancery, ale także oznacza, że ​​możesz ułożyć kilka z nich pod tą samą fazą i uzyskać szaloną przestrzeń.

Czekać. CZEKAĆ. Najpierw skoncentrujmy nasze teleskopy na tym, co dzieje się, gdy masz jedną kostkę na fazie. Porozmawiajmy o eksploracji, którą mi dokuczałam kilka lat świetlnych. Porozmawiajmy o czarnych dziurach.

Podczas gdy Race dał ci gigantyczną talię kart, która reprezentowała wszystkie możliwości kosmosu, Roll daje ci przepastną torbę, do której możesz sięgnąć. Z tej ciemnej, cichej i tajemniczej anomalii odzyskujesz płytki, które będą twoimi planetami lub rozwojem, ale w akcie kwantowego okrucieństwa twoje uchwycenie tych płytek determinuje to, czym są. Każda z nich jest dwustronna i oferuje albo rozwój, albo planetę, z których wiele może współpracować ze sobą w cudowny sposób, ale które nigdy się nie spotkają. W momencie, w którym weźmiesz ten kafel, ten wyjątkowy kafelek, który nie jest podobny do żadnego innego w grze, wybierasz, który będzie, umieszczając go w kolejce budowania przed tobą, gotowy do tego, aby twoi deweloperzy lub osadnicy mieli prawo do roszczenia.

Gdybyś miał tylko jedną kość przeznaczoną do eksploracji, to logicznie, weź tylko jeden kafelek. Ale jeśli masz dwa, jesteś podwójną czerpakiem. Jeśli masz cztery kości, zanurkuj cztery razy. Możesz to zrobić we wszystkich fazach gry, a zrobisz to w trakcie gry. Każda kostka, którą przypisujesz do rozwijania lub rozliczania dostaje się na płytki, które kupiłeś w ten sposób, dopóki nie dorównasz ich wartości, więc w twoim interesie jest rzucenie wielkich garści kostkami, aby ukończyć je tak szybko, jak tylko możesz, nie tylko dlatego, że kości te stają się obojętne na tych kafelkach, dopóki praca nie zostanie zakończona.

A tutaj jest jeszcze coś o tych coraz większych pulach kości, które stają się większe i bardziej kolorowe, gdy zbierasz więcej planet: jeżdżą na rowerze. Te kości reprezentują zasoby i, w miarę ich używania, są przenoszone na Twoją planszę gracza przed tobą i muszą zostać wykupione ponownie, zanim zostaną przeniesione z powrotem do puli. Jeśli nie zagrają w tej turze, to w porządku, i tak wracają, ale w chwili, gdy ich używasz, wyczerpujesz ich. Musisz zapłacić, aby zagrać ponownie i, podczas gdy zawsze otrzymasz co najmniej jeden dolar za każdą rundę, aby to zrobić, możesz również uzyskać gotówkę, znajdując odpowiednie planety lub osiągnięcia, wysyłając towary za pieniądze zamiast punktów zwycięstwa, lub zarabiając na kościach eksploracji, zamiast używać ich do nawiązania pierwszego kontaktu.

Więc dużo mówiłem o rzucaniu kostkami, o zdobywaniu większej ilości kości, o rzucaniu większą liczbą kostek i sięganiu do ogromnej czarnej torby z możliwością złapania szansy i okoliczności. Rozmawiałem o tych rzeczach i oto jesteśmy, ty i ja, stojąc naprzeciwko stolika Kapitana i mówisz mi, że “Roll for the Galaxy” to gra losowa, ale tak naprawdę nie jest. To gra o radzeniu sobie z szansą. Dlatego tak bardzo to lubię.

Kiedy rzucasz kostką i wybierasz fazy, wtedy pewien kompromis może się zdarzyć, ale spalenie jednej kości, aby przypisać inny sposób, możesz prawie zawsze mieć coś, czego chcesz, jeśli możesz znieść to małe poświęcenie. Wybór planety lub rozwoju z tego, co wylosowałeś z torby kosmicznej, to wielka decyzja, ale zawsze twoja decyzja i choć nie jest to najskuteczniejsza rzecz, możesz ją również odrzucić, jeśli później zmienisz zdanie. Po zatwierdzeniu kości, zawsze masz wybór, który z tych kupisz wcześniej (każdy rodzaj kości ma inne rozkłady fazowe) i, naturalnie, będziesz ostrożnie oceniać rosnącą tabelę płytek, aby mieć pewność, że dadzą ci więcej kości, czkawka i doskonale uzupełniają się nawzajem jak sfrustrowani seksualnie astronauci uwięzieni w parnej kapsule ucieczki.

Jeśli znasz Race for the Galaxy, wszystko to może brzmieć jak jakiś naprzemienny epizod wszechświata. Jest ogromny zestaw unikalnych planet, zamieniający różnego rodzaju towary w punkty zwycięstwa, decydujący wybór, które fazy wybrać (wraz z drugim odgadywaniem przeciwników i ich planami) oraz znaczenie, jakie ma uzyskanie małej gospodarki, ale teraz wszystko nosi kozią bródkę. No dobra, wszystko teraz nosi kości. Kości siedzą na planetach jako towary. Siedzą na rzeczach, które rozwijasz. Siedzą za ekranem, po prostu krztusząc się, by zerwać orbitę.

Boże, kocham ich. To urocze, aby stopniowo gromadzić własną kolekcję, tak jak to było w Quarriors. Wspaniale jest budować własny, dziwaczny sektor pracowitych planet i oglądać je z nowymi dobrami lub artefaktami obcych lub cokolwiek innego. To wszystko jest wspaniałe i po prostu uwielbiam Roll for the Galaxy. Bardzo podoba mi się, gdzie i jak wprowadza losową szansę. Bardzo podoba mi się, jak to nadal pozostawia graczom największe decyzje. Bardzo podoba mi się, jak nagradza to staranne planowanie, ale nie karuje cię zbyt mocno, jeśli spieprzysz, pozwalając ci wyrzucić rzeczy z kolejki budowania lub po prostu odzyskać kostki, jeśli nigdy nie były używane w tej rundzie. Naprawdę lubię jego wąski podręcznik, z którego wiele to tylko wyjaśnienia.

Bardzo polecam Roll for the Galaxy i nie tylko chciałbym, abym spróbował go wcześniej, chciałbym spróbować więcej i chciałbym, żebyśmy wcześniej to przejrzeli. W ten sposób miałem już więcej tego. Więcej kości. Więcej płytek. Więcej toczenia. Więcej torby z czarną dziurą. Jeszcze. Jeszcze. Nigdy mnie nie wyleczysz. Nigdy.

Uff. Przejrzałem całą tę recenzję, nie wspominając o tych okropnych pucharach. Te rzeczy są jak zlewki dla niemowląt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.