Gry planszowe

Necromunda: Underhive

Eric: Kilka lat temu miałem okazję odwiedzić szkołę podstawową, do której uczęszczałem jako dziecko. To było szokujące popołudnie. Ogromne korytarze nagle stały się niewielkie. Widziałem półki z książkami w bibliotece, w których się zgubiłem. Nauczyciele … kilku z nich było młodszych ode mnie. Wszedłem do drzwi czując nostalgię; Zostawiłem trochę zaniepokojonego.

Zauważyłem, że pamiętam tę wizytę, kiedy przygotowałem się do otwarcia nowego remake’u Necromunda Games Workshop. Rozgrywająca potyczki w rozpadających się podbitych miastach w świecie Warhammera 40 000, oryginalna Nekromunda wzmocniła ponurą ciemność 41. tysiąclecia, dodając gangi, narkotyki, niewolę, skrajną biedę i dzieci-żołnierzy. Dla 15-letniej osoby była to chwalebna radość. A jednak zastanawiałem się, czy ta szkoła okaże się kolejną szkołą o wąskich korytarzach z półmetrowymi półkami na książki?

Przynajmniej otworzenie pudełka nie było rozczarowaniem. Nowa Necromunda to wielka, wspaniała gra. Miniatury są zdecydowanie dla hobbystów – w czasach, w których większość gier jest już wstępnie zmontowanych, a czasem nawet zindeksowanych, tutaj są gangi na 10 kawałków, które można wyciąć z wlewu. Głowy występują w dwóch częściach! Mimo to są wspaniałe, z kreatywnością i szczegółowością, która dowodzi, dlaczego Games Workshop jest nadal królestwem królestwa miniatur.

Pudełko jest również bogate w inne elementy. Są zrujnowane barykady i grodzie, znaczniki celu, karty wysokiej jakości, a nawet płyty modułowe. Ściany na wspomnianych deskach tworzą korytarze zakamuflowanego, zadartego terenu, bez potrzeby posiadania półek pełnych plastikowych budynków. Oryginalna Necromunda była tekturą i cyną, więc przynajmniej pod względem komponentów była to z pewnością poprawa.

Jednak test miał się odbyć w grze. Kiedy się poznaliśmy, byłem nieśmiałym, świeżym miłośnikiem gier w miniatury. Lata spędzone ze zdolnymi towarzyszami, które przepychają granice, wprawiły mnie w nerwy. Czy zdałbym sobie sprawę, że te pierwsze noce, które spędził razem Necromunda, były naprawdę niezgrabne i niezręczne?

Na jednym poziomie, po kilku spotkaniach odkryłem, że odpowiedź brzmi niestety tak.

Games Workshop, w swoich ostatnich remake’ach, wydaje się być poświęcony zachowaniu nie tylko podstawowego wyglądu i doświadczenia w swoich grach, ale także podstawowej mechaniki. W pewnym sensie jest to w porządku – działają i mają dodatkową zaletę polegającą na łatwym przenoszeniu gier między. Mimo tego, że mogłem ich bronić, część z tych mechaniki jest po prostu zła, ponieważ zespół SU & SD odkrył w zeszłym roku podczas eksploracji najnowszej edycji Space Hulk.

Weź walkę. W Nekromundzie pojedynczy atak kończy się decyzją co najmniej pięciu oddzielnych rzutów kostką. Rzucasz się, by uderzyć. Znowu przewracasz się na ranę. Obok rzutu do rzutu, rzuć kostką amunicji – jeśli to źle, sprawdź, czy w pistolecie skończyła się amunicja – zgadłeś – znowu się toczy. Potem jest zbroja, którą uratuje twój przeciwnik, a następnie oddzielna kontrola, aby zobaczyć, jak bardzo są zranieni. Warhammer 40 000 ma reputację kości losowej i ma dwa rzuty w walce.

Wchodząc, powiedziałem sobie, że nie pozwolę sobie na tę przypadkowość. Byłoby po prostu tym, czym byłby. Ale jest tak wiele gier, które robią to o wiele bardziej elegancko. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że błędy Games Workshop za nostalgię w stosunku do starszych mechaników to tylko oczekiwanie na kiepski design.

Tak to było, pomyślałem. Nie możesz wrócić do swojego dzieciństwa. Byłem gotowy, 20 minut, żeby się poddać.

Racja, dopóki nie rozpęta się piekło. Nie będę opowiadał szczegółów – chodziło o odchylenie granatu i inne równie nieprawdopodobne zdarzenia – ale kilka rzeczy nie poszło po mojej myśli i nagle przeszedłem od wygranej ręką do przegranej. Moja konkurencyjna strona ryczała do życia, schyliłem się i zacząłem koncentrować, i nagle wróciłem do miejsca, w którym byłem nastolatkiem. Byłem troskliwy. Rolki nie były uciążliwością; oni byli dramatem. Wizualizowałem strzelaninę. Skończyliśmy, a my złapaliśmy kilka piw i zdecydowaliśmy się zagrać ponownie.

Naprawdę nie potrafię wyjaśnić, co się stało w tym momencie. Nie, to nie prawda, ale żeby to osiągnąć, musimy najpierw pomniejszyć i przedyskutować coś innego. Więc podnieś swój stołek, ganger, i porozmawiajmy o kampaniach w grach.

Kiedy Dungeons and Dragons wciąż nazywało się Advanced, zanim Fantasy Flight po raz pierwszy rozpostarło skrzydła, a gry Legacy nie były nawet mrugnięciem w oku Roba Daviau, to były miniatury, w których często chodziliście, jeśli chcecie grać w gry połączone w większe fabuła. Miało to miejsce po raz pierwszy w dużych grach wojennych z jeszcze większymi mapami, a gracze łączący swoje bitwy czołgowo-czołgowe w wielką narrację podboju. Było to zalążkiem tego, co wyrosło w rolach D & D, a to z kolei wróciło do świata miniatur, rodząc mnóstwo gier z wielkimi ambicjami narracyjnymi. Games Workshop wskoczył na pokład tego szaleństwa – Blood Bowl jest jednym z przykładów na to, jak spajali system kampanii w grze; Necromunda to kolejna.

Co to oznacza mechanicznie, to, że pomiędzy grami twój gang rośnie i zmienia się. Ranni gangsterzy mogą się zranić, a nawet umrzeć. W tym samym czasie inni zdobywają doświadczenie i stają się coraz bardziej zabójczy. Broń i sprzęt stają się dostępne do kupienia, a murawy różnych typów można zdobyć i pracować dla dodatkowego dochodu.

To, co oznacza pod względem doświadczenia, jest czymś zupełnie innym. Część magii gier miniaturowych zawsze była sposobem, w jaki komponenty otrzymują wspomnienia i osobowości z nimi związane. Gry takie jak Necromunda czynią to przywiązanie raczej funkcją niż wypadkiem.

Oto zdjęcie małej sekcji w jednej z moich gablot. Wszystkie miniatury, które widzisz, pochodzą z frakcji w grach, w których już nie gram, ale nadal lubię się nimi zajmować z powodu historii, które reprezentują.

Właśnie w środku tej grupy – czy widzisz dziewczynę z pistoletem? To Lyv, członek mojej ekipy Eschera, kiedy grałem po raz pierwszy w Nekromundzie dziesięć lat temu. (Lyv jest dokładnie takim imieniem 15-letnia Eric pomyślała, że ​​brzmi jak zła dama, przepraszam.) Była “juve” – ​​nastolatką – i była geniuszem.

Między bitwami zyskała kilka umiejętności, z których żadna nie polepszyła jej na polu bitwy, ale wszystko to sprawiło, że stała się nieoceniona dla bandy. Była medykiem i wynalazcą, tworzyła gadżety i łatała nasze rany. Była istotną częścią powodu, dla którego Helcatz (znowu, przepraszam) był tak bardzo przerażony.

Co oznaczało, że miała cel na plecach. Zaczęło prowadzić całe gry. Moi przeciwnicy zaczęli ignorować wygrywanie gier na rzecz zabicia jej. Wpadła w bitwę, a następnie została schwytana, więc spędziłem kolejną bitwę, by ją uratować. Kiedy w końcu wzięła łańcuch do klatki piersiowej i nie była już z nami, poczułem chwilę prawdziwego żalu.

Wszystko to narodziło się w dość prymitywnych regułach kampanii, ale sprawiło, że gra stała się czymś transcendentnym. Zaczęliśmy dbać o nasze miniatury, wiedząc, że każda walka może być ich ostatnią. To tak, jakby poprzez taką kampanię poszczególne pojedynki Necromunda wydawały się bardziej znaczące i wciągające.

Żeby było jasne, że system kampanii wciąż jest obecny w nowym wydaniu, chociaż nie mam go w to zagrać. Musisz kupić osobną książeczkę z suplementami, a są pewne problemy – chociaż są one usprawnione na kilka dobrych sposobów, wyeliminowały też wiele komplikacji, które pozwoliły na tak szaloną, narastającą opowieść. Ponadto, jako swego rodzaju de facto potwierdzenie, że reguły wciąż nie są szczególnie wyważone, książka zdecydowanie zachęca do utrzymywania kampanii na ustaloną (krótką) długość, zapewniając, że nikt nie zyskuje zbyt dużej przewagi.

Mimo to przeczytałem te zasady i poczułem tę dziwną świąd w głębi mózgu. Chciałem zagrać w tę rzecz jako kampania. Przejrzałem gry, w które graliśmy, i zacząłem się zastanawiać, ile punktów doświadczenia zdobyłyby inne modele. Spojrzałem na darń i ulepszenia, które mogłem dla nich kupić. Pragnąłem zobaczyć, jakie opowieści wyłoniły się z tych systemów i wykresów.

Czy dźwięk jest sprzeczny? To dlatego, że jestem. Z jednej strony, spodziewałem się, że Necromunda będzie miała poważne problemy i to całkowicie. Z drugiej strony, magia wciąż wydaje się istnieć. Czy to tylko nostalgia, którą czuję? Czy kampania jest właśnie tą post-kapitalistyczną kroplą nadziei na nagrodę, która zmusza ludzi do grindowania w MMO i otwierania skrzynek z grami wideo? Może – ale nie jestem pewien.

Necromunda nigdy nie była świetną grą, nawet gdy została po raz pierwszy opublikowana. Nie w żadnym sensie z polerowanego wzoru. Jednak to nie był wspaniały projekt, który zainspirował taką miłość wśród tych, którzy grali w nią 20 lat temu. Było to wyjątkowe połączenie opowieści i szczęścia, a także estetyki i reguł, które zapewniły tę strukturę narracyjną z emocjonalną korzyścią. I nadal podróżuje po tych ośrodkach dopaminowych, jak zawsze.

Więc nie wiem, co myśleć. Rzeczywiście, przeglądając moje notatki, kiedy próbuję zdecydować, czuję, że jestem rozdarty na wszystko.

Na przykład: dla kogo jest Necromunda? Komu poleciłbym to? To dobra gra dla początkujących dla osób spoza hobby, z tym, że jest prawdopodobnie zbyt nieporęczna i zbyt skomplikowana. Ludzie, którzy naprawdę będą się tym cieszyć, to ci z masywnymi kolekcjami terenu, w których mogą zasiedlać swoich podopiecznych, a jednak nie mogę uwierzyć, że utrzymają długoterminowe zainteresowanie zapalonymi wargamerami, zwłaszcza gdy pole gry jest bardziej zagracone niż kiedykolwiek.

Kampanie wciąż są głównym wydarzeniem, a wszystkie składniki na niesamowite historie i ekscytujący rozwój postaci są już dostępne. Ale tak samo jest z przypadkowością, potencjalnym rozczarowaniem i rzeczywistością, że twój gang to jeden lub dwa permamenty z dala od śmieci. W tej chwili wsparcie jest naprawdę ograniczone. Skrzynia startowa jest świetna, ale to dwie gangi, a jeszcze jedna po drodze nie ma nawet tuzina frakcji w oryginale. Kiedy weźmiesz pod uwagę, że potrzebujesz 5-6 osób do grania, przez dłuższy czas będziesz widział wiele takich samych modeli.

Nawet kwestia reprezentacji w grze jest skomplikowana. W Necromunda są kobiety i nie są to męskie fantazje, ale twardo wyglądający wojownicy punkrocku. Połowa gangsterów dostępnych podczas premiery gry to kobiety. Wspaniale! A to dlatego, że płeć jest tematem jednego z gangów i nie ma już kobiet w niedługo wypuszczonych gangach. Traktowanie super-muskularnego gangu, gangu z obsesją na punkcie broni, gangów religijno-maskowanych-zealotów i kobiecego gangu równie równie zwariowanych nie brzmi dokładnie jak inicjacja.

Więc czuję, że powinienem ci powiedzieć, żebyś dał Nekromundę przepustkę. Mimo to czuję się źle, a nie z powodu nostalgii, ale z powodu tego, jak wiele radości z tego czerpałem. W sklepie z grami odwiedzam stronę z zapytaniem o zainteresowanie odtwarzaniem w kampanii, a moje nazwisko znajduje się na tym arkuszu. Chociaż oznacza to, że poświęcam czas grając w gry, które moim zdaniem są lepsze.

Bo tu jest prawdziwy problem: wiem, co by się stało, gdybyś szedł do 15-latka i powiedział wszystko, co właśnie zrobiłem. Będzie słuchał, a potem powie ci, gdzie popchnąć swoją krytykę, a potem wróci do gry. W końcu było to zabawne i ekscytujące i chciał zobaczyć, czy Lyv przetrwa następną bitwę. Czy naprawdę godzę się na odrzucenie gry, którą tak naprawdę cieszyłem się po prostu dlatego, że nie jest tak elegancka ani “dobra” – cokolwiek to oznacza – jako gier, które wydają mi się mniej zainteresowane graniem? Czy to obiektywizm dobrej krytyki, czy snobizm elitarności?

Mam nadzieję, że z tego wszystkiego masz jakiś sens dla siebie. Jeśli to wszystko przeczytasz i nie poczujesz iskry, to w porządku. Jeśli chcesz gry w potyczkę, która ma doskonałe zasady, wypróbuj Infinity lub Bushido lub Malifaux lub Batman Miniatures Game lub tuzin innych ofert, których nie mieliśmy okazji sprawdzić tutaj. To prawdopodobnie “poprawna” odpowiedź.

To powiedziawszy, mam cichą nadzieję, że jakiejś nocy okrążam ciemny tunel pod manufakturą, przyciskając laskę do klatki piersiowej i wpadam tam na ciebie. Będziemy się uśmiechać, gdy będziemy się starali uzbroić nawzajem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.