Gry planszowe

Mombasa

Matt: Diamenty i banany!

Będą cię zrzucać i proszę

Mogą cię stymulować i dokuczać

Przynieś lody w nocy

i obiecuję, że JA PRZESTAŃCIE CIEBIE

Quinns: Banany są wieczne,

Przytrzymaj jeden, a następnie pieść,

Dotknij, obrysuj i rozbierz,

Widzę każdą część,

I wiem, że w głębi serca są DOBRE POWŁOKI!

Ba-ba-ba-ba-ba-ba-BABA!

Ironia polega na używaniu piosenki Jamesa Bonda, by wprowadzić jedną z najmniej seksownych gier, które kiedykolwiek recenzowaliśmy. Mombasa to nie tylko ciężka, złożona gra z grubym podręcznikiem. To gra kupowania zapasów w czasach kolonialnych w Afryce *, gdzie jednym z obszarów gry, w której będziesz walczyć, jest “Ścieżka księgowości”.

Zgadza się. Nie spiesz się rzucić bielizny w polu na raz!

To powiedziawszy, jeśli nie będziesz miał kłopotów z zapraszaniem swoich znajomych do gry z zapasami i książkami, z przyjemnością Ci powiemy, że układanka Mombasy jest silna i zaskakująca, jak śmierdzący hipopotam szarżujący na ciebie z rzeki.

Oto jak to działa:

Gracze w Mombasie ścigają się, by mieć najwięcej angielskich funtów przed końcem 7 rund, kiedy dodasz wartość posiadanych zasobów, monety, które masz przed sobą, i twoje miejsce na dodatkowych torach na twoim osobistym plansza gracza.

Matt: Wyjaśnię to później.

Quinns: Wyjaśni to później.

Jak wpływasz na centralną mapę Afryki lub osobistą tablicę? Łatwo. Po prostu wybierasz karty z osobistej talii, tak jak w ostatnim ulubionym SU & SD Concordii, chociaż w Mombasie w każdej rundzie każdy potajemnie wybiera 3 różne karty do gry, a następnie wszystkie odsłaniają je od razu i używają po kolei.

Karty “Eksploracja” dają ci punkty eksploracji, które wpływają na tę uroczą mapę. Punkty te można wydać na dowolne z czterech spółek handlowych (które nie są własnością nikogo), umieszczając swoje drewniane stanowiska handlowe na planszy, kiedy coraz głębiej wkraczają w serce Afryki. Co ważne, gdy zbierasz informacje o transakcjach, ujawniasz błyszczące funty obok nazwy firmy, a każdy ujawniony funt oznacza, że ​​zapasy są warte więcej. Tak więc, im więcej drewnianych budynków przesuwasz na mapę, tym lepiej firma robi. Miły!

Mniej przyjemne jest to, że jeśli wpadniesz na terytorium już zajęte przez inną firmę, wyrzucisz swój punkt handlowy z powrotem z mapy, ponownie obniżając cenę akcji. O Boże.

Ale być może nie myślałeś o agresji. Prawdopodobnie prawdziwą korzyścią płynącą z eksploracji jest to, że deska jest zaśmiecona nagrodami, które możesz zdobyć za każdym razem, gdy wyskoczysz do tego regionu.

Kolejną kartą, którą można zagrać w każdej turze, są karty “Towary”, przedstawiające banany, bawełnę i kawę. Dzięki temu możesz zdobyć więcej kart z rozległego sklepu. Kilka kart przyznaje ci akcje firmowe, ale większość z nich po prostu wzmacnia silnik na przyszłe obroty, zapewniając lepsze karty ekscesów i towarów. Wreszcie, karty Towarowe można również spędzić, uruchamiając swój mały drewniany token na giełdzie danego przedsiębiorstwa. Czy masz dobre przeczucia co do kupców z Kapsztadu? Czas umieścić wasze wyczerpujące zasoby tam, gdzie są wasze usta. Albo twój mózg. Um.

Matt: Naprawdę cieszę się elastycznością zasobów firmy – jeśli wczesna inwestycja nagle wygląda źle, niewiele może powstrzymać cię przed skaczeniem statku i inwestowaniem w coś zupełnie innego. Dwóch graczy podnoszących ceny akcji tej samej firmy może wydawać się bezowocne, ale żywotny interes może być Twoją jedyną nadzieją, gdy wszyscy inni przyjdą, by wyrzucić z ciebie swoje urocze stanowiska handlowe.

Quinns: To niesamowite, że za 5 lat prowadzenia SU & SD jest to pierwsza gra, z którą mieliśmy do czynienia w handlu akcjami. Tak jak słonia pewnego dnia znajdzie się na boneyardzie, hobbistyczni gracze planszowi pewnego dnia kupią tylko gry z zapasem i udziałami.

Matt: O Boże. Biorę to wszystko z powrotem. Co najważniejsze, zapasy nie są jedynym źródłem punktów zdobytych w grze w Mombasie: w rzeczywistości jest to tylko połowa gry.

Diamenty są fajne. Czy wiedziałeś o tym? Diamenty. Chłodny. Chodzi o twarde fakty i twarde kamienie na stronie zamknij się i usiądź na kropce. Jeśli chcesz odejść od stołu w sejfie wiedząc, że jesteś Mr Mombastic, musisz zacząć myśleć o diamentach i książkach – dwóch indywidualnych punktach bonusowych, które pozwolą ci podrzucić plastikowy diament i drewniany kałamarz , stopniowo odblokowując więcej punktów, kiedy to robisz.

Strzelanie z diamentowego toru (można go zobaczyć po lewej stronie, w górze) nie jest strasznie ekscytujące, wystarczy mieć sprytną kontrolę mapy, aby zabezpieczyć posterunki górnicze i agresywną tendencję do chwytania każdego człowieka, który wygląda tak, jakby prawdopodobnie posortuj się z diamentami. Okazuje się, że BFF dziewczyny to w rzeczywistości księgowość – ścieżka punktacji, którą musisz fizycznie zbudować, zanim będziesz mógł z niej skorzystać.

Po zebraniu wielu książek i umieszczeniu ich na ścieżce do przechowywania książek, nie ma ograniczeń co do tego, jak daleko można przesunąć ścieżkę w jednym kroku. Jesteś przedsiębiorczą żabą! Zbudowałeś superszybką autostradę z książek o liliowych podkładkach, a teraz nadszedł czas, by wskoczyć na twoją drogę do wielkiego czasu. Ale jest haczyk. To duży haczyk.

Każda książka pokazuje zestaw wymagań, które musisz pokazać w aktualnie granym rozdaniu, aby ominąć tę konkretną książkę. Sztuczka polega na tym, że starannie gromadzi się kilka prawie identycznych książek: to musi zrobić dwie ziarna kawy. Następny, dwie ziarna kawy i kapelusz – gotowe. Powiększenie!

Ale pycha i książki są meczami stworzonymi w niebie – zbyt łatwo jest oszukać się i zaplanować z wyprzedzeniem, budując tor, który według ciebie może strzelać z łatwością, tylko dlatego, że wpatrujesz się w niego dwa obroty później, kompletnie zakłopotany. “Myślałem, że w tej turze będę mieć dwie kawy i czapkę ?! Co ja sobie myślałem!”

W przypadku gry, która w dużej mierze polega na dostosowaniu się do tego, co jest oferowane na stole, prowadzenie księgowości jest fajne, ponieważ prosi graczy, aby uczciwie odgadli, w którą grę zamierzacie grać: albo torując drogę do sukcesu szturmu, albo pozostając bezużytecznym przed tobą jako komedia przypominająca o martwym, głupim planie, który miałeś godzinę temu – osobistej bibliotece, do której nie masz dostępu z powodu braku wystarczającej ilości bananów.

Kluczową rzeczą w diamentach i książkach jest to, że wczesne etapy obu utworów otwierają bonus do zmiany gry, z których każdy daje możliwość zagrania jednej dodatkowej karty w każdej rundzie – od podstawy trzech do pięciu. Wydaje się to dobre, prawda? Cóż, może tak być.

Moim ulubionym mechanikiem w Mombasie jest sposób, w jaki dostaniesz karty, które zagrałeś w swoje ręce – karty dóbr rozegrane w automatach, które używasz, a następnie przenoszą się na odrzut, który odzwierciedla to, pozwalając ci odebrać jeden stos w każdej turze. Więcej miejsc na karty oznacza więcej stosów kart odrzuconych i nie ma szybszego sposobu na odzyskanie tych kart – przekształcając Mombasę w brutalną giętarkę.

W tym momencie nie chodzi tylko o to, które karty zagrasz, ale także o dokładnie, w jakie miejsca je włożyłeś – efektywnie ustawiając zgrabne, niewielkie stosy odrzutów, które można natychmiast zagrać jako przyzwoitą rękę. W wyścigach, aby zdobyć pięć slotów tak szybko, jak tylko mogłem, zacząłem grać w grę, której nikt inny nie musiał, wyraźnie planując co najmniej trzy obroty do przodu za każdym razem, gdy kładę kartę na stole. Miło było widzieć ten cięższy styl gry dostępny dla tych, którzy tego chcieli – mimo że nie chciałem, kiedy wpadłem przypadkiem i zadałem sobie ból głowy.

Quinns: Obserwowanie, że panika była zdecydowanie moją ulubioną częścią gry, co mówi coś, ponieważ cieszył mnie sporo rzeczy o Mombasie.

Myślę, że to, co wykopałem najbardziej, to jak gra daje ci natychmiastową moc, pozwalając ci wylać swój wpływ na całą planszę główną (lub twoją osobistą) od chwili rozpoczęcia gry, a wyzwania, które napotkasz, są konsekwencją co zaniedbaliście na wczesnych obrotach.

Szybko zdecydowałem, że chcę zostać królem odkrywców, pogrążając tytułowy dom handlowy Mombasa w głębi Afryki jak banan w misce z miękkimi, aromatycznymi fusami z kawy. Żądanie wcześniej zbadanych regionów kosztuje więcej, więc najpierw warto zbadać serce Afryki. Dobrze?

… Cóż, może nie. Tak jak Matt skończył się martwić o swoje karty, zacząłem się pocić nad zapasami. Tak, uczyniłem z Mombasy najbardziej dochodową firmę, ale pod koniec gry nie byłem jej właścicielem prawie do końca.

Uwielbiam to. Uwielbiam tworzyć własne śmieci, ósemkowe łóżko, którego nikt inny nie rozumie, a potem muszę leżeć w nim z kolanami podciągniętymi do klatki piersiowej. Podsumowując, Mombasa jest dobrym pudełkiem z dobrą instrukcją i dobrą łamigłówką z dobrymi decyzjami. To jest dobre. Wszystko jest dobrze.

Matt: “Ale” wykryto, kapitanie.

Quinns: ALE na pewno nie spodobało mi się to, jak oderwana jest mechanika. Porównajmy to z Concordią, która wciąż jest w mojej głowie z naszej recenzji sprzed kilku tygodni. Każde inne działanie, które możesz podjąć w Concordia, ma ogromny wpływ na wszystko, co możesz zrobić, tworząc kompletny ekosystem. Dokonujesz wyboru, a ten wybór zabije i stworzy wybory dla wszystkich innych.

Mombasa brakuje tej elegancji. Niezależnie od tego, czy kupujesz akcje w firmie, kupujesz diamenty, czy ślizgasz się po torze księgowym, po prostu zdobyłeś dowolną liczbę punktów w tym poddziale gry, bez wpływu na inne obszary planszy. To jak drzewo spadające w lesie. Łączenie różnych ścieżek w tej grze to nagrody nagrane na różnych polach. Na przykład, posunąć się tak daleko na tym torcie, twoje banany będą warte więcej. Dostać się tutaj na torze księgowości? Zdobądź diament!

Zaletą tego systemu jest to, że tworzy on niezwykle skomplikowaną łamigłówkę, ponieważ istnieje wiele czynników, które należy uwzględnić, ale wadą jest to, że zamiast myśleć, jak w bardziej eleganckiej grze, czytasz planszę. , dodawanie, porównywanie. Przebijasz się przez dżunglę z korzyściami, które nie są absorbowane przez motyw i kolor. I chociaż drobny odcisk Mombasy może pasować do gry o księgowości, to nie jest idealny do gry, kropka.

Może gdybyśmy ocenili to w zeszłym roku, byłbym bardziej przyjazny? Ale w następstwie naszych świetnych recenzji Concordii i Magnatowego Łańcucha Pokarmowego, fantastycznych gier, które odrywają się od interakcji z graczem i jak oddziałują na siebie ich proste systemy, Mombasa poczuł się jak hełm z rdzeniem na okładce. To trochę stary kapelusz.

Matt: Zgadzam się z tym. Podoba mi się fakt, że ta niezliczona ilość czasami łączących systemów pozwala graczom od niechcenia grać w Mombasę (skupiając się na diamentach i kartach) lub strzelać do czegoś trudniejszego (np. Księgowanie i zdobywanie slotów na karty), ale masz rację, że nie ma sensu wszystkiego, co łączy się razem – jedynym momentem, w którym temat i mechanika naprawdę się łączą, jest to, że mieszasz się z cenami akcji innych ludzi, wybijając kluczowe placówki z mapy.

Bardzo podobało mi się również planowanie nonsensu polegające na zarządzaniu wieloma niewielkimi stosami kart odrzuconych, które następnie tworzyłyby kartę kart, z których później będziesz musiał korzystać, ale pomimo zacierania fajnych pomysłów, łączenie tych systemów jest mało eleganckie. Nie jest to żadna zła gra, ale diamenty i banany nigdy nie wykraczają poza komedię – nie ma sensu tematu ani roli, tylko rzeczy, którymi się poruszasz, aby manipulować systemami. Dla wielu osób, które prawdopodobnie są w porządku, ale z tak wieloma gorącymi alternatywami dostępnymi, wydaje się, że nie zgadzamy się na pakiet niekompletny.

Quinns: Tak. Mówi się, że przeszliśmy całą tę recenzję, próbując żartować z banana i niezupełnie udawać.

Matt: Tak, jest.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.