Gry planszowe

Mechs vs. Minions #2

Mechs vs Minions jest dla 2-4 graczy i gramy w nim dwa razy. Rozmawiałem z głównym projektantem gry, Chrisem Cantrellem, o tym, jak różne liczby graczy wpływają na grę. Rozmowa zakończyła się na RPS, jeśli chciałbyś przeczytać więcej, ale on mówił, że faza przygotowawcza pomaga wyrównać wrażenia z mniejszymi zespołami. Może być nieco trudniej, jeśli chodzi o radzenie sobie z konkretnymi scenariuszami, ale w fazie projektu dostajesz więcej kart do linii poleceń, dzięki czemu twoje umiejętności będą rosły znacznie szybciej.

Jeśli chodzi o to, jak to się faktycznie dzieje, to okazało się, że trudność jest dość przyzwoita – jest wystarczająco dużo wyzwania, aby włożyć zęby, ale rzadko wydaje się to przytłaczające. Jedyną misją, w której odczuwaliśmy brak większej liczby graczy, była sytuacja, w której musieliśmy poradzić sobie ze sługami pochodzącymi z trzech różnych kierunków i zmagaliśmy się z tym, by poradzić sobie z tym jako dwójką. W tym momencie wydawało się, że wczesna część gry może być nieco grindowana dla dwóch osób, ponieważ wymaga, abyśmy pozostali w jednym miejscu i po prostu skubią naszych wrogów, czyniąc więcej ciekawych postępów. W tym scenariuszu podjęliśmy decyzję o zamianie na opcję łatwego trybu podaną w briefingu misji i naciśnij dalej. Jest to jednak częściowo sprawa osobowości – inni mogą rozkoszować się myślami przed wyzwaniem na wieczór.

Inne drobnostki to wczesna misja, która nakazuje nam dodawać dodatkowe karty do jednej z talii – niektóre misje mają małą plastikową torbę z nowymi kartami, aby wprowadzić nowe typy obrażeń lub zdolności, lub czegokolwiek – i nic nie było w kopercie. Mogło to być zdanie pozostające po poprzedniej wersji gry, ponieważ wszystko inne było obecne i poprawne, a także nie cierpiałyśmy z powodu tego, co nie było w nim zawarte. Innym elementem jest to, że kilka razy ogólny podręcznik nie wyjaśnił pytania, które mieliśmy, a jedno z poleceń w scenariuszu szefa mogło skorzystać z diagramu towarzyszącego sformułowaniu karty, ponieważ Chris i ja interpretowaliśmy to samo sformułowanie bardzo różnie. . Jest forum poświęcone tej grze online, ale zakładam, że niejednoznaczne sformułowania będą stopniowo omawiane. Rozwiązaliśmy nasze problemy, regulując zasady na podstawie istniejących kart i trendów w grze oraz, w jednym scenariuszu, wysyłając Riot do podwójnego sprawdzenia!

Jeśli chodzi o to, czy musisz być graczem League, aby to lubić, naprawdę nie. Znajomość gry sprawi, że poznasz dowcipy lub małe referencje osadzone w Mechach kontra Miniony, a poznasz postacie z innego kontekstu, ale będą one dostępne dla szerszego grona odbiorców. Mam na myśli, że nazywa się Mechs vs Minions, a nie League Of Legends: The Board Game, i został zaprojektowany w oparciu o pomysł, który był agnostyczny dla League, ale który stopniowo został włączony do świata tej gry. Wydaje mi się, że jedynym punktem, w którym moja znajomość LoL była użyteczna mechanicznie, było zbieranie zdolności Chain Lightning, która jest elektrycznym uderzeniem, które odbija się po przekątnej od pierwotnego celu i może wyjąć grupy sługusów, jeśli je zmiksowałeś. Wiedząc, jak to wygląda w grze, wizualizacja wersji gry planszowej była łatwiejsza, niż gdybym czytał tę kartę jako nowicjusz.

Myślę, że moim ulubionym momentem w naszych misjach było miejsce, w którym wyruszyliśmy na nartach. Każda faza projektu ma element czasowy (używasz Minuteglass Zhonyi w przypadku, gdy inni gracze LoL czytają i chcą docenić referencję), a kiedy skończy się czas, masz losowo rozdawać pozostałym losowym kartom graczy i muszą one zrobić z tym, co dostają. Chodzi o to, że byliśmy na samym końcu napiętej dwugodzinnej misji. Musieliśmy zwyciężyć w tej turze, a [ZREDAGOWANO DO SPOILERÓW] zabiłoby nas wszystkich …

Właściwie umieszczam ostrzeżenie o spoilerach na górze, więc chodźmy na to. Mieliśmy jedną kolejkę, by zabić tego miniona szefa, zanim wszystko rozbiło. Aby zranić bossa, musieliśmy najpierw dezaktywować jego elementarne tarcze, wchodząc na podkładkę podłogową odpowiadającą kolorowi karty akcji, którą chcieliśmy użyć. Co gorsza, musieliśmy zrobić dwa punkty obrażeń, zanim boss dotrze do określonej części linii poleceń.

Gdyby to był mój pierwszy ruch, wszystko byłoby proste. Mógłbym dotrzeć do kolorowej podkładki, której potrzebowałem, aby Chris mógł wykonać sekwencję ruchów i pokonać bossa. Niestety, byłem na drugim miejscu i Chris został przypięty do kąta, a jego uszkodzona linia poleceń rozprysła się po poprzednich rundach walki. Byłem poza zasięgiem bardzo ważnej osłony dezaktywującej tarcze dzięki karcie obrażeń, zmuszającej mnie do obracania się w niefortunnym kierunku.

Podjęliśmy decyzję zarządu, aby “posmakować zegara” (termin techniczny) i cieszyć się zagadką. Gdzieś tam musi być jakieś rozwiązanie!

Doszedłem do tej części wieczoru, kiedy mój własny mózg walczył o trzymanie ponad czterech bitów informacji w linii prostej, więc postanowiłem zrobić najlepsze wrażenie naprawdę ciężko myśląc, pić moją filiżankę herbaty. Mam na myśli, że kiedy masz do czynienia z wersjami kart, czasami kończysz w niemożliwych sytuacjach. Powinienem wiedzieć. Grałem cierpliwość zegara. Ale Chris dotarł do tej części wieczoru, gdzie miał lekko maniakalne spojrzenie mężczyzny, który nie chciał zostać pokonany przez kartę, bez względu na to, ile obsesyjnych godzin zajęło mu pokonanie gry.

Jego eureka była świetlistą nocną klarownością, która rzuca się na powierzchnię wieczoru, a potem grozi, że zniknie pod falami, podczas gdy ty spróbujesz zmagać się z nią w swojej łodzi mózgowej i słowami. Szukał dokładności, mówiąc mi, co robić, tłumaczył to, po prostu wciskając karty w moje ręce i odtwarzając cały ruch, gdy patrzyłem.

Chodziło o przestawienie mojej linii poleceń, zamiast naprawienia usterki, włączenie wymuszonego skrętu w ruch straficzny, który popchnął mnie na śliską plamę, przesuwając mój mech aż do właściwej podkładki. Potem jedna z moich przestawionych kart odwróciła mnie, by stawić czoła bossem, więc mogłem go uderzyć bronią dalekiego zasięgu. Jedno obrażenia zrobione! Drugie obrażenie pochodziło z karty, którą Chris uznał na początku za śmieci – zbiornik paliwa, który możesz zdetonować, kiedy trafisz. Chris pozwolił swojemu mechowi potknąć się w kącie, upewniając się, że jest wystarczająco blisko szefa, by zadać mu obrażenia. Szef machnął na niego toporem tuż przed przejściem do [ZMIENIONO] na linii poleceń, odstawiając zbiornik paliwa i skutecznie wysadzając w powietrze. Wygraliśmy!

Martwiłem się, czy jest to legalne przez kilka chwil z powodu tego, jak wyrzuciłyśmy timer, ale to jest piękno gier planszowych – możesz to zrobić w domu – reguluje to dla odpowiedniej historii, i ten moment z Chrisem nareszcie rozwiązuje projekt dobrze pasował do naszej fabuły, ponieważ musieliśmy odejść, czując się tak, jakbyśmy przeszli przez wyżymaczkę, ale wyjdzie z tym naprawdę znaczącym zwycięstwem.

Jeśli wcześniej nie grałeś w grę opartą na kampanii, to było to jak gra w zestawie telewizyjnym, który może walczyć z powrotem, tak jak to się zdarza. Jestem również wielkim fanem robienia tego jako kampanii dla dwóch osób z kimś, z kim żyję, ponieważ możemy iść całkowicie w swoim własnym tempie. Aha, i tak jak wiesz, lubię dodawać do tego poczucia gry w zestawie telewizyjnym, otwierając kolejną kopertę misji za każdym razem, gdy ukończymy misję, przedstawiając nowy fragment opowieści w stylu “następnym razem w Mechs vs Minions” zwiastun ogłoszenia.

Jeśli chodzi o stosunek jakości do ceny i pod względem własnej przyjemności, to było wspaniałe. To także bardzo dużo o tym, że te modułowe utwory zostały ponownie zinterpretowane i zremiksowane, że chcę się przekonać, czy społeczność planszowa zakończy oficjalną grę i zacznie opracowywać własne misje. Myślę, że chciałbym, aby stał się prawie jak edytor poziomów, na którym można tworzyć nowe wyzwania i dawać im nowe wyzwania, nadając im nowe kierunki i smaki podczas grania.

Ale to już trochę dalej. W tej chwili jest to cudownie wyprodukowana gra z tak dużą różnorodnością w kampaniach. Gdy już poczujesz się komfortowo z podstawami, zaczniesz grać z różnymi opcjami, próbując połączyć karty i umiejętności w nowy sposób. Na niektóre elementy wpływają rzuty kostką, ale ich efekty nigdy nie były wystarczająco mocne, że czułem się skrępowany i żywiołowy, głupawy charakter i świat, który pomaga słabo kontrolowanym mechom odczuwać komedię, a nie nieporęczność. Zastanawiam się też nad możliwością powtórki i jak bardzo chętnie powrócę do starszych misji, szczególnie jeśli gramy z różną liczbą graczy (Wykończenie kampanii odblokuje także “Twardy tryb” – Quinns). Wszystko, co muszę zrobić, to wyłowić karty z wyższymi numerami misji z talii. Ale GOOD LORD to najcięższa gra planszowa, którą posiadam, więc już nigdy nie opuści tego domu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.