Gry planszowe

Honshu

Quinns: W porządku. Widzisz Honshu, na zdjęciu powyżej? Patrzysz na jedno z najbardziej pożądanych pudeł na świecie.

Najlepiej wydobyć się z Finlandii od czasu karjalanpiirakat, Honshu zyskał sobie sławę podczas amerykańskiego toru wyścigowego w zeszłym roku. Zawarte w małym, brzoskwiniowym pudełku są niektóre karty i kostki, a zawarte w nich jest prosta gra karciana, a zawarte w niej są wspaniałe małe japońskie miasteczka, które ożyją na twoim stole. Gracze projektują karty i układają je pod i nad sobą w delikatnej układance, badając i rozważając różne aranżacje, szukając wysokiego wyniku.

Własna strona Paula Deana została przekonana po szybkiej grze. Tak wielu ludzi było przekonanych, że wydawca w końcu przywiózł Honsiu do Ameryki w przyszłym miesiącu.

Ale czy powinieneś go kupić? Ach, pozwól, że pomogę ci z tym jako Europejczykiem, z ziemi, gdzie kopie tej gry są uważane za chwasty, i często muszę wyrzucić cztery lub pięć mouldering kopii Honsiu przed moim śniadaniem limppu i kissel.

Honsiu jest dobre, ale czy to “SU i SD poleca” dobrze? Dowiedzmy Się.

Małe zastrzeżenie, zanim przejdziemy dalej: wiele osób uwielbia gry, które pozwalają im na umieszczenie na stole mapy przed sobą, takich gier jak Carcassonne i Isle of Skye, ale także Caverna i Quadropolis.

Paul jest jednym z tych ludzi i ma dla niego więcej mocy! Ale ja nie jestem. Tak więc, kiedy robimy pierwsze kroki wokół niepokojąco prostokątnych pól Honsiu, wiedz, że w przeciwieństwie do wielu ludzi – i być może ciebie, osoby czytającej to – nie byłem natychmiast sprzedawany przez założenia tej gry. Więc kiedy będę twoim zawodowym przewodnikiem po tym uroczym miasteczku, wyobraź sobie mnie jako zrzędliwego, który pachnie papierosami.

WIĘC! Honsiu. Oto jak grasz. W przypadku gry o tak żywej atrakcyjności, jest to proste.

Od 2 do 5 graczy otrzymuje rozdanie sześciu kart. W każdej turze wszyscy oferujecie jedną kartę z ręki. Mała liczba wydrukowana na tej karcie określa twoje miejsce w kolejności nowego gracza.

W tym nowym zamówieniu gracze wybierają jedną z oferowanych kart do dodania do swojego miasta, więc jeśli zaoferowałeś kartę o najniższym numerze, otrzymasz kartę, która pozostała po tym, jak wszyscy wybiorą.

Funkcje wydrukowane na tych kartach są ważne, ponieważ wszystkie mają inny wynik. Każdy las w twoim mieście jest wart 2 punkty. Twój największy nieprzerwany odcinek miasta jest wart 1 punkt za każdy plac miejski. Kwadraty produkcji tworzą kostki zasobów, a na końcu gry wszystkie fabryki, które posiadasz, będą połykać kostki w tym samym kolorze i wyrzucać punkty.

Dodanie karty, którą wybrałeś do swojego miasta, to miejsce, w którym Honshu jest naprawdę fajny, ponieważ możesz wsunąć tę nową kartę na inną kartę lub pod jakąkolwiek inną kartę w swoim mieście, o ile nie zmienisz wcześniej istniejącej aranżacji i nie pokryjesz wszelkie przestrzenie jezior, co ma sens, ponieważ nikt nie chce budować domu w jeziorze. Twoje łóżko na pewno się rozchmurzy. Wyobraź sobie, że!

Nie grałem w tym segmencie miejskim. Każda runda całego stołu graczy, podobnie jak w zegarku (karta pracy?), Wpada w tę samą wyrachowaną ciszę, gdy sumują się punkty obracania karty w ten sposób lub w ten sposób, przechodzenia przez lub w dół, budowania w tym czy tamtym kierunek. Może najlepiej byłoby popełnić cenne super-jezioro? Nie, nie możesz jeszcze użyć tej fabryki, ale może później możesz dostać podwórko?

Jeden końcowy mechanik komplikuje tę początkową fazę licytacji. Kiedy kładziesz kartę, możesz ją odłożyć kostką zasobów, która automatycznie daje ci pierwszy wybór kart, O ile inny gracz nie odda również swoich kart z kostką w tym samym kolorze, pobraną z ich własnego miasta. Tak więc, podczas gdy kostka może być warta punktów na końcu gry, możesz także wydać ją, aby uniknąć utknięcia z kartami, które są tak złe, że czują się mniej podobne do krajobrazu, a bardziej jak miny lądowe.

Piaszczyste “ugórskie” przestrzenie są warte zero punktów, widzicie. Horror!

To jest Honsiu! Po przygotowaniu 6 razy narysujesz kolejne 6 kart, a potem gry zakończą się 12 miastami kart. Chociaż nikt nie powstrzymuje cię od budowania jeszcze większych miast, o ile wszyscy jesteście zgodni dorosłych.

Wszystko wskazuje na to, że Honshu jest pomysłowy, jest ładny i jest mocną małą zagadką.

… Ale grając w nią pół tuzina razy, opracowałem coś, co z pewnością będzie niepopularne. To nie jest genialna gra.

Gry karciane, które osobiście uwielbiam, to te, które angażują graczy w swoje działania. Skull, Jaipur, Arboretum, Incan Gold (teraz ponownie wyobrażany jako Diamant), Condotierre – lub nawet gry z drugiego poziomu w mojej kolekcji, takie jak Welcome to the Dungeon, Archeology, Parade, Mundus Novus i Sushi Go Party – to są nazwy, które przywodzą mi na myśl śmiech, nienawidzę i kocham moich przyjaciół za ich podstęp, ich szczęście lub cierpliwość.

Honsiu to inna gra karciana, której rola w kulturze ludzkiej jest nie mniej ważna. To jest boondoggle. Jest to gra, w której chcesz po prostu usiąść z przyjaciółmi, zamiast aktywnie grać z nimi. Po zaledwie kilku sztukach czułem, że fragmenty gry Honshu – jedynej części, w której wchodzisz w interakcję z innymi graczami – są zbyt często nieistotne.

Z jakiejkolwiek przyczyny szczęsliwa większość kart w talii jest zasadniczo tak dobra, jak jedna inna, a budowa miasta jest tak elastyczna i zaangażowana, że ​​niezależnie od wyniku otrzymasz 90% budowania miasta i 10% kreślenia. Teoretycznie podczas wybierania kart można badać miasta innych graczy, aby odmówić im tego, czego chcą, zakładając, że wyraźnie potrzebują określonej funkcji i są w sklepie (jeśli, jeśli, jeśli), ale tylko ustalenie, która karta jest najlepsza dla twojego miasta, jest czymś niezbadanej decyzji, tak że spoglądanie na konkurencyjne wioski przyjaciół jest bardzo mało atrakcyjne.

Zamiast tego zostajesz Lego-ing razem ze swoim małym miasteczkiem w sposób onanistyczny. I choć wcześnie rano trzeba wstawać wcześnie, aby znaleźć większego fana onanizmu niż Quintin Smith, jeśli zapraszam moich przyjaciół i gramy w grę, w której nie wchodzimy w interakcje, ja przynajmniej chcę, aby było to tak interesujące doświadczenie, że możemy się na tym pogubić. Chcę magii. Nie chcę patrzeć pionowo w dół i mieć identyczne funkcjonalnie doświadczenie, jeśli gram z 2 graczami lub 5.

Więc nie, Honsiu nie czuł się magicznie. To było miłe uczucie! To było w porządku. Grałem w tę grę z ośmioma różnymi osobami, a pod koniec każdej gry kiwnęliśmy głowami i zgodziliśmy się, że to było dobre i było w porządku, a my spakowaliśmy je, rozmawiając o tym, co dobre, dobra gra. Ale w jaskini Aladdinów gier, które są moim domem, nikt nigdy nie zasugerował, żebyśmy zagrały po raz drugi.

Ale oto, co mam nadzieję.

Mam nadzieję, że wielu z was nie obchodzi. Wiem, że tam jesteś! Czy byłeś naprawdę podekscytowany oglądaniem zdjęć Honshu na samą myśl o grze, która zmienia coś tak prostego, jak talia kart w wspaniałą grę budującą mapę? Czy wyobrażasz sobie, że stawiasz ją przed przyjaciółmi, którzy nie grają w wiele gier i pokazując im, jak sprytne i kolorowe może być to hobby? Jeśli to ty, nie powinieneś dwa razy pomyśleć o zdobyciu Honsiu. Gra karciana jest cudownie pomysłowa. Jako element salonowy, jest to rozkosz.

Sądzę, że sprowadza się to do tego, w co gramy w gry. Niektórzy ludzie grają je w opowiadaniach, a dla niektórych – jak fani Honshu – chodzi o satysfakcję z dobrze wykonanej układanki, dobrze rozwiązanej. Ale mam coraz większą świadomość, że gram je dla innych ludzi, emocji i interakcji.

Ale nie chcę być jedynym, który jest zbyt dzielony. Po co grasz w gry planszowe?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.