Gry planszowe

Fungi

Pip: CHRIS! Wiesz, jak zawsze chciałem uprawiać grzyby, ale bałem się, że zabiję nas wszystkich przez przypadek? Cóż, DOBRE NOWOŚCI! Dzięki grzybom możemy teraz robić to z bezpieczeństwa stołu w salonie i nikt nie musi w ogóle umrzeć.

Chris: Nikt nie musi umrzeć, ale ktoś musi wygrać. Dzieje się tak dlatego, że grzybobranie jest intensywnie pasywno-agresywnym ćwiczeniem konkurencyjnym.

Pip: Tylko wtedy, gdy ktoś zdecyduje się wziąć wszystkie patelnie. Cóż, ten żart jest dla ciebie tym razem, ponieważ przyniosłem swoją własną patelnię, którą znalazłem w kuchni. W zasadach, które mówią, że nie mogę, nie ma nic dosłownie.

Chris: To dlatego, że każdy zaczyna od patelni. Jedna patelnia. Na karcie. Jeśli chcesz, możesz poddać się swojej (mojej, prawdziwej) prawdziwej patelni, ale byłby to wyłącznie odgrywanie roli. I nie ma czasu na odgrywanie roli, Pip. Nadszedł czas na pasywno-agresywne, konkurencyjne grzyby matematyczne.

Pip: Jeśli nie jest to czas na odgrywanie scen z gry w karty lasu, dlaczego mam na sobie pelerynę Czerwonego Kapturka?

Chris: … Fungi to zestaw gier dla dwóch graczy, z gatunku motywów leśnych. Strumień kart reprezentujących różne smaczne (lub śmiercionośne) grzyby wyłaniają się z pokładu długą linią. Koniec znajdujący się najdalej od pokładu reprezentuje grzyby w zasięgu zbierania, podczas gdy te głębiej reprezentują grzyby, które dopiero nadejdą – trochę jak przenośnik taśmowy.

W pierwszej kolejności bierzesz go na zmianę, aby pobrać grzyby ze ścieżki do ręki. Grzyby, które nie są zebrane, wchodzą do stosu zaniku, który można również zebrać w całości. Możesz również wyrwać kosze, aby zwiększyć rozmiar dłoni i patelnie do gotowania.

Trzy lub więcej grzybów tego samego rodzaju można gotować na patelni, zdobywając pewną ilość punktów w zależności od jakości grzyba. Możesz również ulepszyć swoje danie z masłem lub cydrem oraz z seksownymi nocnymi grzybami, które są w zasadzie zwykłymi grzybami, ale podwójnie.

Kiedy skończy się talia, twój spacer dobiegnie końca, a zwycięzcą zostanie ten, kto ugotował najcenniejszy stos grzybów. Tak jak prawdziwy kemping!

Pip: Zapomniałeś o kije! Możesz sprzedawać kolekcje dwóch lub więcej grzybów, aby zdobyć kije.

Nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak ważne są pałki, kiedy po raz pierwszy graliśmy, ale używasz ich do łowienia kart grzybów z głębszych lasów. Wyobrażam sobie, że to jest jak kempingowy odpowiednik tego, jak jesteś dzieckiem, a twoi rodzice dają ci telewizor z drugiej ręki, ale nie ma pilota, po prostu przyciski z boku telewizora dla każdego kanału, więc idziesz do sklepu charytatywnego i kup najdłuższą laskę, którą mają na swoim wyświetlaczu, a następnie spędzaj wieczory, ćwicząc, jak uderzać w małe guziki długim patykiem, zawieszając się na łóżku, zamiast wstawać i zmieniać kanał. Lub coś.

W każdym razie odkryłeś moc patyków i nagle stałeś się obezwładnionym leśnym szarpnięciem, sięgając do przodu na przenośniku taśmowym i zbierając wszystkie patelnie, gdy tylko stały się dostępne. To było tak irytujące. Wróciło, żeby cię ugryźć. Wydaje mi się, że wydałeś więcej cennych grzybów, a ja ugotowałem swoje, więc mimo twojej obfitości patelni, miałeś do dyspozycji tylko duże grzyby. Mój był PYSZNY. Maksymalne punkty smakowe.

Chris: Tak jak w prawdziwym grzybieniu, istnieje wyraźne napięcie pomiędzy sięganiem po najsmaczniejsze kąski i próbą podkopania partnera. Każda karta ma numer u góry oznaczający, ile kart znajduje się w talii. Jest tam trochę matematyki-fu, które można wykorzystać do ustalenia, co twój przeciwnik może próbować ustawić i powstrzymać ich od zrobienia tego. Na przykład pyszna Morchella esculenta jest warta aż 6 punktów smakowych, najwyższych w grze, ale są tylko trzy z nich w talii. W naszym ostatnim meczu na linii startowej było ich dwóch. Pip wziął jedną, a drugą wziąłem, żeby jej nie dostała trzy, bo jestem kutasem. Później dostałem drugi, który sprzedałem na FAT STACKS. Kije. Tłuszczowe patyczki

Pip: Naprawdę to zrobiłeś? Nie widziałem drugiego w tym pierwszym składzie, więc pomyślałem, że uczciwie szukamy rzadkich grzybów. Czuję się tak zdradzony! I tym razem nie miałem nawet swojej kolekcji koszy, żeby mnie uratować, pozwalając mi zebrać tyle grzybów, mając nadzieję, że niektóre z nich przydadzą się. Przez większość gry marudziłem w mieście o średnim poziomie smaku, dławiąc się meloną Armillaria. Ukradłeś nawet masło spod moich stóp, więc nie mogłem sztucznie wzmocnić smaku tego smażenia.

Mówiąc o tym, rozumiem, że procesja grzybów ma reprezentować ciebie idącego w głąb lasu, ale jak myślisz, o cydrze, maśle i patelniach? Czy to tam, gdzie poprzedni odkrywcy porzucili swój zestaw, zatruty przez muchę przez przypadek? A może ten las wyrasta z drzewek? A może jakiś przerażający bajkowy potwór układa szlak garnków i koszy, zwabiając nas, aby nas pożreć po tym, jak ucztowaliśmy na pysznym leśnym posiłku i zasnęliśmy?

Chris: Fikcja kruszy się dość szybko pod kontrolą. Jeśli idziemy razem – co oczywiście mamy, biorąc pod uwagę, że obaj jesteśmy reprezentowani przez tę samą parę butów – to dlaczego jesteśmy rywalami? Dlaczego tak bardzo jestem zmuszony zrujnować ci dzień? Kto kupuje grzyby w zamian za patyki? Gra ma dużo więcej sensu, jeśli wyobrażacie sobie, że jesteśmy śledzeni przez ekipę telewizyjną, a jest to odcinek brytyjskiego Next Top Rambler, czy coś takiego.

W każdym razie temat zdecydowanie nie trwał długo. Grzyby mogły równie dobrze grać w karty. Wiem, że przyciągnęła cię obietnica delikatnej przygody na świeżym powietrzu: czy to przyniosło pod tym względem?

Pip: Hmm. Jestem prawie pewien, że zostałbym wystrzelony z brytyjskiego Next Top Rambler, ponieważ moje pierwsze pytanie podczas czytania zasad brzmiało: “Czy mogę zatruć mojego przeciwnika wkładając złe grzyby do jego patelni podczas gdy on odwraca wzrok?” Nie możesz. Trucizna zmusza cię tylko do odrzucenia do czterech kart i nie możesz ich przypadkowo ugotować.

Na leśnym froncie mam dwa umysły. Naprawdę doceniłem grzyby zarozumiały, aby ubierać rzeczywistą mechanikę. Karty są piękne i lubię kontrastować z matematyką gry z myślą o małych konkursach kulinarnych. Ale sposób, w jaki działa domyślny układ kart, sprawia, że ​​czujesz się bardziej, jakbyś był w kasie supermarketu, oglądając przejeżdżające grzyby lub być może w odcinku Gry Generacyjnej z tym przenośnikiem taśm elektrycznych towarów i pluszowych zabawek dryfujących obok, gdy starasz się skupić na nich i zachować to, co minęło w twojej głowie.

Ogółem naprawdę mi się podobało – jest takie słodkie i proste. Sądzę, że wolałbym trochę więcej informacji o grzybach na kartach, ponieważ miałem czas na lekturę między kolejnymi turami, więc byłoby fajnie nauczyć się trochę więcej, ale myślę, że po łacinie oznacza się, że gra może być regionem – bez ograniczeń, jeśli chodzi o talie. Jest więcej informacji w regułach, a także popularnych nazw dla każdego grzyba – widziałaś to? Te Morchella esculenta, z którymi byłeś tak dumny, to smardze, podczas gdy moja plaga z Armillaria mellea była grzybem miodowym. Podobno te ostatnie są trujące jako surowe, ale jadalne po ugotowaniu.

Jest też Coprinus comatus (peruka prawnika), którą książeczka mówi mi, że musi zostać ugotowana wkrótce po tym, jak zostanie zebrana, inaczej się rozpuści i stanie się niejadalna. Czytając te rzeczy, zacząłem sobie wyobrażać wariacje na temat zestawu zasad, w których nie można było mieć pod ręką żadnego niegotowanego grzyba miodowego na końcu gry, albo można by otrzymać karę trucizny, lub że trzeba było gotować perukę prawnika w pewną liczbę obrotów lub sprzedać go na kije lub coś, zanim straci swoją wartość. Oczywiście to by bardzo skomplikowało sprawy, ale lubiłem czytać mały glosariusz grzybów i zobaczyć, jak prawdziwe grzybobranie może przełożyć się na zasady gry.

Jak o tobie?

Chris: Myślę, że najbardziej podoba mi się Fungi, jest to, że jest to stosunkowo szybkie i lekkie ustawienie, gdy oboje zrozumiecie zasady i, mimo że jest to konsekwentne wyzwanie, nigdy nie jest brzemienne – wiesz? Temat podróży najlepiej pasuje do tego, że mogę sobie wyobrazić, jak go wyśledzić podczas gry w pociągu lub podczas przerwy na wędrówkę. Szybka rekreacyjna grzybowa matematyka dla dwojga.

Wadą jest to, że może wydawać się trochę przypadkowa: możesz dokonywać rozsądnych strategicznych wyborów na podstawie prawdopodobieństwa, że ​​karta wylosuje gatunek, który chcesz, ale to ostatecznie zależy od przypadku. A ponieważ jest to rozgrywka dla dwóch graczy, całe mecze mogą się zmieniać w oparciu o jedną szczęśliwą przerwę – jak w naszej poprzedniej grze, na którą nie zasługiwałem, aby wygrać, ale zakończone pięciokrotnym maślanym combo Cantibarellus cibarius wartym aż 23 punkty. Nie jestem pewien, co mogłeś zrobić, aby powstrzymać mnie przed wyciągnięciem tego razem.

Trzeci (lub czwarty lub piąty) gracz dodałby element strategii społecznej, który mógłby nieco zrekompensować element szansy (The Bloody Inn, z tego, w co grałem, jest podobną grą, która wykorzystuje dokładnie to ) To sprawiłoby, że Grzyby byłyby cięższą propozycją, niż być może aspiruje, ale myślę, że dałoby jej to trochę więcej długowieczności.

Pip: Może gdybym mógł czasami wziąć karty z twojej ręki lub coś innego? Może, jeśli efekt grzybów trucizny był taki, że mógłbym wziąć trochę twoich kart, a nie tylko wchodzić na stos kart odrzuconych? Chociaż w rzeczywistości wydawało nam się, że całkowicie unikamy tych zatrutych kart grzybowych. Chodziło raczej o uniemożliwienie drugiemu graczowi zebrania stosu zaniku.

Ale – i nie mogę tego wystarczająco podkreślić – moim kryterium dla udanych ekspedycji grzybowych jest to, że nikt nie umiera, a ta gra zdecydowanie na tym się skończyła.

Chris: Moim oczekiwaniem na dzień na wsi jest to, że jakoś wygrywam będąc na wsi. Grzyby dokładnie odzwierciedlają ten sposób myślenia, ale wygrałem tylko 50% naszych gier, więc mogę polubić to tylko w połowie. PA!

Pip: Dlatego natura dała ci katar sienny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.