Gry planszowe

Dogs of War

Quinns: miała to być recenzja wideo. Niestety, mój PC przegrzany. Części naprawcze są już w drodze (dziękuję, niezłomni członkowie Gold Club!), Ale show musi trwać, więc potrzebuję was, abyście wyobrazili sobie wszystko, co następuje z blichtrem fantazyjnego wideo.

Wyobraźcie sobie światło grające na lnianych pudełkach do gry. Moje potężne ramiona kołyszą się, jak gdyby były niemowlęciem. Karmelowy baryton mojego głosu.

Ważne jest, aby w Twojej kolekcji gier planszowych traktować Dogs of War tak poważnie, jak to tylko możliwe. Okazuje się, że jest to fantastyczna gra. To też jest straszne, rozdzierające przyjaźń, które sprawiło, że jestem bardziej wściekły niż gra, która zrobiła mnie od miesięcy.

Zacznijmy. Jest wojna i musisz wybrać stronę.

Dogs of War to od 3 do 5 graczy jako rywalizujący kapitanowie najemników, którzy świadczą swoje usługi podczas wojny między 6 różnymi szlacheckimi domami, a la Game of Thrones. Gracze wynajmują armie i wysyłają je, by walczyły z celem bycia najbardziej szanowaną firmą po wojnie.

Chcesz wziąć najlepiej płatną pracę, zawsze być po zwycięskiej stronie bitwy i tworzyć przydatne sojusze ze swoimi przyjaciółmi, aby osiągnąć wzajemnie przydatne cele. Twoje problemy obejmują twoich przyjaciół, którzy wykradają najlepsze płatne prace spod Ciebie, nie mając pojęcia, kto wygra walkę, i inni gracze, którzy chcą cię pokonać, by zdobyć prestiż.

Ale ten obrzydliwy horror pojawia się później! Twoje bezpośrednie doświadczenie z Dogs of War będzie miało przyjemne elementy, “Ooch” nad piękną intarsją z pudełka i zbadanie podręcznika, który wydaje się niepokojący, ale jest potajemnie 6 stron zasad i śmieszna 28 stron opowieści.

Gra w Dogs of War trwa cztery rundy, z których każda jest rokiem rozgrywki. Potem gra się kończy. Oto jak wygląda rok:

(1) Najpierw gracze losują planszę (patrz wyżej). Stworzyłeś trzy bitwy, z których każda ma dwa walczące ze sobą domy i losowe miejsca nagród dostępne dla najemników, którzy rzucają się z tą stroną.

(2) Gracze otrzymują mizerny dochód i na zmianę kupują karty żołnierza.

(3) Gracze na zmianę rozmieszczają jedną ze swoich wspaniałych miniatur “Kapitana” i jedną kartę żołnierza do określonej przestrzeni nagrody (patrz poniżej), tym samym wspierając daną stronę w danej bitwie. Dostają wybraną nagrodę, a co ważniejsze, walka toczy się w ich stronę, w zależności od siły zagrywanej karty. Taksówkarz cheapo dodaje tylko 1 do twojej strony. Gigantyczna machina wojenna dodaje 7. Kiedy inni gracze dodają kapitanów do bitew, te żetony będą się wślizgiwać w trzy małe bitwy.

(4) Po małej wieczności finaglingu, pertraktacji, kalkulacji, intrygi i (co najważniejsze) zwlekają, wszyscy kapitanowie zostaną przydzieleni do bitew, a dowiesz się, który dom wygrał każdą z trzech walk. Każdy gracz wspierający stronę wygrywającą otrzymuje jeden punkt zwycięstwa za każdego pokonanego kapitana po drugiej stronie, zwycięski gracz, który wysłał większość kapitanów, otrzymuje dodatkową nagrodę, a zwycięski dom przesuwa się po torze Zwycięstwa Domu. Więcej szczegółów na temat tego cholernego utworu później.

Tak więc Dogs of War to prosta gra polegająca na wyborze miejsca, w którym należy umieścić swojego kapitana, najpierw decydując, który dom chcesz wspierać, a następnie wybierając przestrzeń nagród (co może oznaczać Punkty Zwycięstwa, więcej żołnierzy, więcej kapitanów, specjalne karty Taktyki lub wpływ z jednym z domów). Ostatecznie decydujesz, jak ciężko chcesz zainwestować w bitwę, co oznacza wartość Żołnierza, który chcesz zagrać.

Wydaje się proste, prawda?

O Boże. Po prostu zacznijmy od rozmowy na temat House Victory Track! To coś w rodzaju potężnego elektromagnesu, który nieustannie szarpie mózg w kierunku strasznych decyzji.

Widzisz, każdy rozpoczyna grę z dwoma tajnymi żetonami, reprezentującymi powiązania z konkretnym domem. Wspólną nagrodą za przyłączenie się do bitwy jest jeszcze więcej tych żetonów, aby się ukryć, tym razem przedstawiając dom, który właśnie wsparłeś. Pod koniec gry te żetony są warte tyle punktów zwycięstwa, co pozycja tego domu na torze zwycięstwa. Jeśli dom sprząta całą grę (może to Ty możesz wygrać!), Te małe żetony mogą być równie cenne jak rubiny (7 punktów zwycięstwa za sztukę ?! zwycięstwo jest zapewnione!).

Jednym z problemów jest to, że tor zwycięstwa zaczyna się od -1. Innymi słowy, więzi z domem, który zostanie pobity przez całą grę, mogą być bezwartościowe lub nawet obniżyć twój wynik.

Większy, bardziej spocony problem polega na tym, że w przypadku całej gry Dogs of War zasadniczo inwestujesz, a następnie kontrolujesz.

Jest to rodzaj gry, w której natychmiast zrozumiesz zasady, ale to ciągle odmienia Ci się w głowie – “Och, teraz rozumiem”, “Och, TERAZ, rozumiem” – jak zegar, który bez końca uderza Cię Fucked’o’clock.

Inwestowanie ciężko w bitwę kosztuje za dużo pieniędzy. Ale taniej inwestowanie oferuje swoim kapitanom (które są warte punktów zwycięstwa, nie zapomnij) każdemu, kto się wam sprzeciwia. Więc może dołączasz do znajomych, gdziekolwiek się znajdują. Poza tym, że zajęli najlepsze miejsca w nagrodach. Więc może próbujesz pobić swoich przyjaciół. Tylko, że to je wkurzy, a “próba” zrobienia czegokolwiek w tej grze jest strasznym hazardem. A co, jeśli ci się nie uda? Wtedy będziesz tracić pieniądze I wręczać punkty swoim znajomym.

Więc kończysz rozmowę, ale to równie niemożliwe. Ponieważ wszystko, co ma ktoś, jest tajne i nie możesz wymieniać się zasobami (nie mówiąc o kartach taktycznych “BETRAYAL” i pozwalających ci dołączyć do walki z własnymi kapitanami), nie ma żadnych wyrozumiałych negocjacji. Wszystko, co możesz zrobić, to pochwalać, błagać, grozić i schlebiać swoim przyjaciołom. Czy kiedykolwiek słyszałeś “Ktoś go powstrzyma, on WYGRYWA!” Wokół stołu do gry? Przygotuj się, aby usłyszeć o wiele więcej, a to jest bardziej nieprzekonujące niż kiedykolwiek wcześniej.

W pierwszej grze, w którą grałem, zainwestowałem w bitwę, którą chciałem wygrać. Mój przyjaciel przeciwstawił mi się. Wrzuciłem innego kapitana. Trzeci gracz stanął przeciwko mnie. Pod koniec rundy miałem każdego z moich kapitanów i wszystkie pieniądze utknąłem w tej walce, w której miałem przewagę liczebną, a ja szczerze mówiłem moim przyjaciołom, że jeśli wrzucą w to bitwę więcej żołnierzy, będę zdenerwowany osoby spoza gry iz tego powodu nie powinny tego robić. Do tego doprowadziły mnie psy z Wojny.

Nie jestem z tego dumny, ale też nie kłamałem. Zrobiłem już wielki błąd, zdolność do okaleczenia mnie była w rękach moich przeciwników, a jeśli zdecydowali się to zrobić, nie miałem pojęcia, jak sobie poradzę. W końcu uniknąłem tego okrutnego losu, ale to nie było miłosierdzie. To dlatego, że moi oprawcy walczyli ze sobą gdzie indziej!

Dogs of War to dobra gra, bo to fantastyczny pomysł, wykonany prosto i czyściutko. To świetna gra, ponieważ każda decyzja jest niezwykle ważna i absolutnie niemożliwa do wykonania. Ale jest to świetna gra planszowa ze względu na sposób, w jaki wykorzystuje ona twoich znajomych. W każdej rundzie mało prawdopodobne jest sprzymierzenie się z kimś, z czyimś gardłem i psowanie planów trzeciego przyjaciela. W następnej rundzie zaprzyjaźnisz się ze swoim nemezis, rujnując swojego starego przyjaciela i zdradzając się przez osobę, którą wcześniej klepnąłeś.

Innymi słowy, grasz ze znajomymi. To dokładnie to samo, co Settlers of Catan lub Ticket to Ride. Oboje wzięli prostą, bogatą grę, a następnie usunęli całą przestrzeń na planszy, aż zostaniesz ściśnięty do znajomych jak pisklęta w gnieździe. Konkurencyjne, brzydkie i hałaśliwe, ale ostatecznie cieszące się nawzajem ciepłem.

Shut Up & Sit Down z dumą poleca Dogs of War, panie i panów. Jest to emocjonalna, dobrze wykonana, całkowicie fascynująca walka sprytu z największymi kapeluszami w grach planszowych.

Jeśli brzmi to zabawnie, ale trochę zbyt obrzydliwie dla twojej grupy? Sprawdź, czy możesz polować na kopię podobnie świetnego (ale wyczerpanego) Condottiere. Mniejsze pudło, mniejsze kapelusze, mniejsze ilości okrucieństwa, ale prawie tak samo zabawne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.