Gry planszowe

Crossing

Paul: Ach, jesteś tutaj, drogi czytelniku. Doskonały. Podejdź bliżej, podejdź bliżej i pozwól, że opowiem ci pokorną opowieść o korupcji grzybów, która jest Przekraczaniem. To opowieść o bogactwach i kradzieży, o przebiegłości i oszustwie. Jest to opowieść o klejnotach i grzybach, jakich nikt wcześniej nie słyszał.

Czy siedzisz wygodnie? Czy jesteś gotowy na historię małej gry, która była pełna cudów? Wtedy zacznę.

Crossing to gra, której prawie nie odbierałem. Blurb z tyłu pudełka naprawdę mi go nie sprzedał, mówiąc o graczach jednocześnie wskazujących na stosy klejnotów. Wskaż stos, na który nikt inny nie wskazuje, a ty je zatrzymasz! Więc co? Wielka rzecz. To wszystko wydawało się zbyt prostym chwytem imprezowym. I to w rzeczywistości jest prawdą. To jest.

Istnieje pewna liczba grzybów, ale nigdy nie ma ich wystarczająco dużo (wiem, historia twojego życia, prawda?). Wielka tragedia polega na tym, że zawsze jest o jeden grzyb mniej niż całkowita liczba graczy. Grzyby niosą klejnoty. Wspaniałe, błyszczące klejnoty z tworzywa sztucznego. Klejnoty, które inspirują tak pulsujące i niespotykane pragnienie w twojej duszy, że nie możesz pomóc, ale pożądasz ich. Musisz mieć te klejnoty. Te klejnoty są wszystkim.

Zdobycie klejnotu z grzyba nie może być łatwiejsze. Podobnie jak ta blurb chwali, wskazując na grzyby wygrywa klejnoty, które są na nim. Wygrywa klejnoty tak długo, jak nikt inny nie wskazywał na ten sam grzyb. Uważajcie, to wskazywanie jest czymś, co wszyscy razem robimy, w tej samej chwili, bez chwili zawrotnego wahania. Jeśli nikt nie wskazywał na twój wybrany grzyb, to dobra robota! Wspaniały! Wynajmij sobie trochę sprzętu budowlanego, ponieważ będziesz go potrzebować, aby zdobyć wszystkie te klejnoty i umieścić je na swojej ślicznej, lil ‘karcie gracza. Poświęćmy teraz chwilę, aby docenić, jakie to wymowne.

Popatrz! Możesz być piratem, goblinem lub bardzo brodatym karzełkiem! Świat stoi przed Tobą otworem! Nie, właściwie. Świat jest twoim grzybem, na szczycie którego jest WIĘCEJ GEMS. Każde bezcenne grzyby dodają do nich jeszcze dwie, wyrwane z przepastnych, a zarazem słodko aksamitnych głębin wielkiej, ciemnej torby. Wszystkie grzyby już noszące nieodebrane klejnoty mają jeszcze jeden klejnot. Dlaczego są na nich grzyby z nieodebranymi klejnotami? Ponieważ wskazał na nich więcej niż jeden gracz, tworząc to, co eksperci nazywają “perypetią klejnotów”. Żaden z tych graczy nie dostał nic. Hah! Głupcy.

Następnie wszyscy robicie kolejną rundę wskazania stosu klejnotów, mając nadzieję, że nikt inny nie ma tego samego pomysłu. I jeszcze raz. I jeszcze raz. Powtarzaj, aż wszystkie klejnoty znikną.

Och, ale co to jest? Co to jest? To kupa klejnotów, które właśnie wygrałeś, wciągnięta na kartę gracza. Dlaczego teraz, co by było, gdyby ktoś wskazał kartę gracza zamiast grzyba i miałby … nie, z pewnością nie? Z pewnością nie mogą … ukraść twoich klejnotów?

Nie! Oczywiście nie! Nie, jeśli, gdy nastąpi moment masowego wskazania, nie wskażesz grzyba i zamiast tego położysz rękę na swojej karcie. Oczywiście utracisz szansę na zdobycie kolejnych klejnotów, ale zapewnisz sobie bezpieczeństwo! A ktoś prawie na pewno miał wskazać twój stos, prawda? Dobrze? Dobrze.

Drogi czytelniku, oboje wiemy dokładnie, dokąd zmierza, dokładnie, jak to wszystko idzie katastrofalnie źle. Są rundy, w których, jakoś, każdy pojedynczy gracz wskazuje na ten sam grzyb i nic nie dostaje, lub gdzie wszyscy inni wskazali na twoją kartę, aby znowu nic nie dostali (bez udziału), podczas gdy ty przypadkowo rzuciłeś palcem w kierunku największego , najdelikatniejszy klejnot w historii HISTORYCZNEJ MUSHROOMKIND. Są też ciągle rosnące stosy klejnotów, które – ponieważ nikt ich nie chce – nigdy nie są brane pod uwagę, po prostu stają się coraz większe w każdej rundzie. Są słabe próby przewidywania, co może dalej zrobić gracz w czołówce. To straszna chwila, w której wygrywasz wszystkie wygrane, nawet jeśli możesz je odzyskać w następnej rundzie.

I przez moje zarodniki nie powinno to być tak zabawne jak jest. A jednak tak jest!

Przekraczanie jest trochę podobne do Kłamców Kłamcy (nie, naprawdę!), Ponieważ chodzi o próbę odgadnięcia, złapania nagłej okazji lub po prostu nie oszukiwania siebie. Ma też swoje słodkie i skromne strategie. Twoim celem jest zbieranie grup trzech klejnotów (czerwonego, niebieskiego i żółtego), ponieważ są one warte pięć punktów, a nie tylko jeden, ale dwupunktowe diamenty są przyzwoitym kompromisem. Możesz również wpasować wszystko, co masz na kartę, coś, co absolutnie musisz zrobić wcześniej czy później, co gwarantuje ich bezpieczeństwo, ale traci twoją kolej. Oczywiście, oczywiście niemożliwe jest pytanie, kiedy bank? A potem, nagle, wielu graczy jednocześnie w tym samym czasie, dając tym, którzy pozostaną w dniu roboczym, znacznie bardziej otwarty wybór klejnotów, gdzie jest o wiele mniej prawdopodobne, że się zderzą. To jak dawać wrogom darmowe pieniądze.

Odpowiedź na niemożliwe pytanie, nawiasem mówiąc, jest oczywista: bankujesz, gdy masz skarb klejnotów, który wszyscy wyraźnie planują ukraść, ale nie wtedy, gdy przed tobą stoją ogromne stosy, ale też nie wtedy, gdy Po prostu obrona twojego stacka jest dobrym posunięciem do rundy, ale także nie wtedy, gdy myślisz, że wszyscy będą wskazywać gdziekolwiek indziej, ALE RÓWNIEŻ nie, jeśli jesteś pewien, że więcej niż jeden gracz wskaże twój skrytkę, a tym samym zostań bezpieczny na jeszcze jedną rundę. I jesteś tego pewien? Na co masz pewność w Crossing?

Przejście jest tak proste, a jednak nie jest na tyle głupie, to po prostu głupie. Trzeźwy, to głupie. Z kilkoma drinkami lub nawet niczym więcej niż smakiem sarkazmu i sarkazmu na ustach, to głupie. Z twoją mamą, twoim tatą, twoją babcią i twoją młodszą siostrą to jest głupie.

Przekraczanie naprawdę, naprawdę jest zbyt prostym chwytem imprezowym, ale to wszystko, co musi być. Jest idealny tak jak jest. Idealnie głupi, doskonale wspaniały i doskonały wybór dla OCH MÓJ BÓG, DLACZEGO WARTO OBJAWIĆ W TYM SAMYM RZECZY W JAKI SPOSÓB WYGASZ, gdybyś poszedł na wyraźnie WIĘKSZĄ PILĘ, moglibyśmy oboje odejść ze szczęśliwego URGH.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.